[Tokio, Shibuya]


To continue on ordinary things, let's look at some random people in the evening in Shibuya - this is what I usually see when I look around. No people in kimono, in Sailor Moon's outfit or whatever the stereotypes say.

Kontynuując temat zwyczajnego Tokio, spójrzmy na zwykłych ludzi wieczorem w Shibui. Robiąc te zdjęcia nie czekałam, aż w kadr wejdzie mi ktoś charakterystyczny - po prostu stanęłam, pstryknęłam dwa razy i poszłam dalej. Tak właśnie naprawdę wygląda tokijska ulica - żadnych kimon, żadnych przebierańców albo mrowia panów w czarnych garniturach. Oczywiście takich ludzi też widuję - wczoraj przyglądałam się w pociągu dwóm mrocznym lolitkom - ale daleka jestem od stwierdzenia, że w Japonii wszyscy wyglądają dziwacznie.

PS. Na pierwszym zdjęciu nawinął się chłopak z brązowymi włosami i w kowbojkach, więc niech on posłuży jako przykład przystojniaka, jeśli nie uda mi się zrobić osobnego zdjęcia jakiemuś wymuskanemu ślicznotkowi. ;)

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

09.03.2008, 01:27 :: 124.32.233.138
tokio
No i jest właśnie tak jak słyszałaś. W pokoleniu odpowiadającym pokoleniu naszych rodziców był to rzeczywiście przeważający model - ojca nie było całymi dniami w domu, a matka była królową domu - rozporządzała wypłatą męża, ubierała, karmiła wszystkich. To był swego rodzaju zawód. Za to nasze rówieśniczki nadal chcą wyjść za mąż (nie bardziej niż Polki), ale niekoniecznie rodzić dzieci, co zresztą widać w postępującym procesie starzenia się społeczeństwa.

Wiesz co? To jest długi temat, więc obiecuję, że napiszę o tym jutro. Dobrze sie składa, bo ostatnio same takie lekkie kwestie podnoszę bez wysiłku. ;) Mam nawet zdjęcia tych dwóch typów kobiet.

Nie wiem, kto to powiedział, ale właśnie takie michałki natchnęły mnie do założenia tego bloga. Ludzie się w ogóle nie znają, coś tam usłyszeli, nie chce im się doczytać, sprawdzić, ale wydaje im się, że tak świetnie wiedzą, że jedną plotką ogarnęli całe japońskie społeczeństwo (kulturę, cokolwiek) i potem wygłaszają takie bzdurne zdania kategorycznym tonem pewności. I to jeszcze wygląda na to, że dziennikarz... No kaman... -_-'

08.03.2008, 17:14 :: 77.114.166.154
Splin
A mnie bardziej od przystojniaków interesuje życie kobiet w Japonii ;)

Przeczytałam dzisiaj coś takiego:

"- Europejki i Amerykanki nie chcą być wciśnięte w model dziecko-dom-mąż. Wolą pracować. Za to w Japonii kobiety wracają do domu, są żonami przy mężu.
- Być może w Japonii za kobietą stoi prawo, które zapewnia samotnej matce godne pieniądze, nie wiem. W Polsce niestety nie, nikt nas nie zwalnia z odpowiedzialności za siebie i dziecko. Dlatego Polki coraz częsciej boją się być tylko przy mężu."

A ja słyszałam coś diametralnie odmiennego - o właśnie coraz większym usamodzielnianiu się Japonek, zakładaniu przez nich własnych biznesów i coraz mniejszej chęci do bycia żoną.

Jak to w końcu jest?


08.03.2008, 09:28 :: 124.32.233.138
tokio
Hm... teraz, kiedy to napisałaś, to zdałam sobie sprawę, że rzeczywiście w Polsce po ulicach chodzi nas jakoś tak mniej. A tak się już przyzwyczaiłam, że nawet sądzę, że całkiem luźno było wtedy w Shibui. ;)

07.03.2008, 17:43 :: 83.5.63.227
szczera
Ale ludzi

07.03.2008, 02:52 :: 124.32.233.138
tokio
A dziękuję! ^_^
To ja się cieszę, że takie zdjęcia mogą być, bo przynajmniej gdzie się nie obejrzę, to jest to fotografować. :)
Mam jeszcze jednego przystojniaka na dysku, ale poczekam z nim, żeby nie być monotematyczną. ;)

06.03.2008, 20:44 :: 83.12.48.154
Kari
Genialny blog :). Opisujesz wszystko co Cię (i tym samym nas - czytleników :)) interesuje w bardzo ciekawy sposób. A przy tym poruszasz jeden z fajniejszych tematów - a mianowicie zwykłe codzienne życie w Nipponie :). Dzięki Ci za to :)

Co do przystojniaków - więcej ich !!! :D

06.03.2008, 12:35 :: 79.185.81.195
daghmarre
Chyba takich zdjęć jestem spragniona najbardziej ^_^