[Tokio, Ikebukuro]


Yellow lines run along pavements, train station floors and ground floors of public buildings throuhout Japan. They are supposed to lead the blind. Convex stripes mean: "The way is straight, keep going" and convex dots mean: "Watch out! Something is changing!" Often there are only dots on the ground.

W centrach tutejszych miast i miasteczek przez środek chodników ciągną się żółte linie. Przez większość ich długości wypukłe pasy tworzą rowki, a na końcach znajdują się płytki z wypukłymi kropkami. Żółte linie biegną również po posadzkach stacji metra i w ogóle pociągów oraz wewnątrz większych budynków użyteczności publicznej. Czasami w budynkach lub na placach o wyjątkowym projekcie kolor linii dopasowany jest do tamtejszej posadzki.

Żółte linie mają pomóc w poruszaniu się osobom niewidomym. Rowki oznaczają prostą drogę, a kropki "uwaga, coś się zmienia", czyli na przykład prosta droga zakręca, jak na zdjęciu, albo zaczynają się schody, przejście dla pieszych itp. Często na chodniku nie ma linii z rowkami, a tylko kropki przed niebezpiecznymi miejscami.

W bankomatach zainstalowane są słuchawki (telefoniczne) z instrukcjami dla niewidomych. Alfabet Braille'a to standard na większości tablic z przyciskami - w windzie, w automatach do zakupu biletów komunikacji miejskiej oraz na tabliczkach informacyjnych np. w numerem piętra, nazwą gabinetu w urzędzie dzielnicowym, itp.

Dotychczas spotkałam w mieście trzy osoby niewidome. W najpopularniejszym obecnie serialu "Kwiaciarnia bez róż" występuje jedna niewidoma postać (która co prawda udaje, żeby wzbudzić litość głównego bohatera, ale jednak).

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

19.02.2008, 00:13 :: 124.32.233.138
tokio
No nie? ;) Ale spodobało mi się to jeżdżenie i w Polsce mam zamiar kontynuować - po prostu będę wnosiła rower do budynku uczelni, a potem pracy. :) A na zakupy na piechotę.

Mija teraz w sumie szósty miesiąc. :)

18.02.2008, 20:17 :: 83.26.95.107
kultury-troche
tak nawiązując do poprzedniej noty, żeby to u nas zostawić rower choć na 3 minuty bez łańcucha... hmm. :)

jak długo jesteś w Tokio?

18.02.2008, 13:33 :: 124.32.233.138
tokio
Podjazdy dla wózków to też standard - w moim kampusie każde wejście do budynku ma podjazd obok schodów oraz windę wewnątrz. Schody na stację też mają podjazd. Gorzej ze schodami w mieście - Tokio to wzgórza, wiadukty i mosty (nad rzekami, nad ulicami), a tam są tylko schody. Ale ja znam te miejsca dlatego, że jeżdżę rowerem, a osoba niepełnosprawna jeździ pewnie samochodem, więc jej to nie dotyczy.

18.02.2008, 11:42 :: 81.210.24.26
Y.
A jak, porównując z Polską, wypadają architektoniczne przystosowania dla osób na wózkach inwalidzkich? To też jest masakra, że moje liceum od dziesięciu lat próbuję wybłagać pieniądze na budowę podjazdów dla osób poruszających się na wózkach i zawsze przeprowadzana jest ta sama rozmowa. Dyrektor, że chciały dofinansowania na rzecz podjazdów dla osób niepełnosprawnych, a urzędnik - przecież nie macie ani jednej osoby na wózku, więc po co Wam to?
Albo wprowadzono autobusy niskopodłogowe, żeby łatwiej zjechać z chodnika do autobusu, ale co z tego, jeżeli kierowcy stają pół metra od krawężnika. Boże, widzisz, a nie grzmisz.