We have just left The Kawaguchi-ko Fifth Station - our starting point on 2305 meters above sea level. It's high but this is the most popular climbing route - takes 7,5 km to the peak.

Właśnie wyszliśmy z Piątej Stacji przy wyjściu Kawaguchi-ko, która znajduje się na 2305 metrach n.p.m. Wysoko, ale i tak do szczytu jest stamtąd 7,5 km. To najpopularniejsza trasa.


We went with a 40-people group in a tour and we regreted it quite early. Our dear fellows were getting tired so often, that we took around 20 breaks altogether. The plan was to climb The 8th Station (3360 m) in five hours. It took us seven...

Wybrałyśmy się z 40-osobową grupą w ramach wycieczki, czego szybko zaczęłyśmy żałować. Nasi drodzy współtowarzysze męczyli się tak często, że zrobiliśmy sobie w sumie ok. 20 przerw i dotarliśmy do Ósmej Stacji w siedem godzin zamiast planowanych pięciu...


Sixth Station (2390 m)

Stacja Szósta (2390 m)


Seventh Station (2700 m)

Stacja Siódma (2700 m)


[photo by Esther Thirimu]
Water and other drinks in 500 ml bottles - 500 yen (usually 100), oxygen - 1500 yen.

Woda i inne napoje w półlitrowych butelkach - 500 jenów (normalnie 100), tlen - 1500.


When you've climbed over the clouds, you can take "i'm in heaven!" photos. ;)

Gdy się wspiąć ponad chmury, można sobie robić zdjęcia "jestem w niebie!" ;)


Wkipedia says: Switchbacks and retaining walls along the trail, to reduce erosion from the large number of climbers.

Ostre zakręty oraz konstrukcje podtrzymujące zapobiegają erozji powodowanej przez dużą liczbę wspinaczy.


We've finally got to the rocks! :)

Wreszcie zaczęły się skały! :)


[photo by Esther Thirimu]


The last lenght before the Eight Station, where we had dinner and slept till 2 am.

Ostatni odciek przed Stacją Ósmą, gdzie czekały nas kolacja i nocleg do drugiej nad ranem.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

07.09.2008, 14:27 :: 124.32.233.138
tokio
Mijka, spoko! Góra Fudżi jest przecież święta i będzie tam stała do końca świata! Za sto lat też! ;) (Ale umiem pocieszać, nie?) Bo na szczycie mieszka bogini Konohanasakuyahime (hyhyhy, kto umie to powiedzieć szybko?), więc wiesz... Napiszę o tej pani pod zdjęciami ze szczytu.

06.09.2008, 23:10 :: 89.238.38.16
Mia
ah.. zazdroszcze Ci, bo ja tak strasznie chciałam wejść na Fuji... a teraz to okazja kolejna będzie za jakieś sto lat..

03.09.2008, 22:30 :: 77.253.132.167
Blondi Banana
To mówisz, że będziesz sobie dopiero szukać mieszkania?... Ja szukałam pod koniec lipca i już było mi ciężko znaleźć miejsce, w którym mnie zechcą ;) Hehe. Życzę powodzenia :)

02.09.2008, 14:27 :: 86.111.108.113
radaz
Ta, w angielskim w ogole jest "to climb a mountain", co na polski przeklada sie nadal na "wchodzenie na gore" i nijak nie ma sie do "wspinaczki".
I jesli tytul ma "climb" to niech ten "climbing" gdzies bedzie, a nie - sam "hiking" na zdjeciach. ;P

02.09.2008, 12:42 :: 80.53.53.162
glasser
Marta ma rację, słowo "climbing" używane jest w bardzo wielu znaczeniach, chociażby "climbing stairs", czyli wspinanie się po schodach, które od większości trzeźwych ludzi nie wymaga użycia rąk.

Wspinaczka, o której mówi Radaz to "rock climbing".

01.09.2008, 14:32 :: 124.32.233.138
tokio
Radaz, w języku angielskim używa się w tym kontekście słowa "climbing" (również, choć rzadziej, "hiking"). Uwierz ludziom, którzy mówią w tym języku od urodzenia: http://en.wikipedia.org/wiki/Mount_Fuji

"Hiking" można uprawiać do szóstej stacji. Później zaczynają się skały, na które oczywiscie nie wspina się pionowo, ale bez użycia rąk trzeba by wykonywać niezłe akrobacje. Biorąc pod uwagę to, że przewodnicy nie pozwalają wyjść w góry bez rękawic i to, co można sobie zrobić, jeśli się nieszczęśliwie obsunie stopa, nie zgodzę się, że to taki "hiking", który można sobie oprawiać w trampkach, z buteleczką oranżady pod pachą. Przy piątej stacji są nawet drogowskazy: "tozan" ("climbing") tam, gdzie poszliśmy my i "haikingu" ("hiking") - w przeciwnym kierunku.

Zakuro, spoko, spoko, mam na dysku tyle zdjęć i jeszcze tyle tematów, że straaarczy na długo. ;) Tylko na początku mogę mieć problemy z internetem, bo jeszcze nawet nie mam gdzie mieszkać w Poznaniu. ;)

31.08.2008, 14:00 :: 77.91.63.181
Zakuro
Zdjęcia cudowne...
Jeju, zazdroszczę ci jak nie wiem. Podobno niedługo wyjeżdżasz tak? Mam nadzieje tylko że nie zakończysz bloga (wiesz, o Tokio można pisać z polski ne xD)

31.08.2008, 12:34 :: 86.111.108.113
RadaZ
Mowienie o "wspinaczce" ("climbing") jest sporym naduzyciem. Bo nie wydaje mi sie, zeby rece byly jakos specjalnie uzywane (w zakresie technicznym).
Ot, zwykle tam "wchodzenie" ("hiking").

No i jest podobno takie powiedzenia, ze: "Kazdy powinien choc raz wejsc na Fuji, ale tylko glupiec robi to dwa razy". xD

30.08.2008, 23:44 :: 89.229.23.95
justis
to zdjęcie w chmurach...bajka
:)

30.08.2008, 19:52 :: 213.134.160.226
coffeerepublic
jeszcze raz.. pięknie!

30.08.2008, 11:16 :: 87.205.235.251
Blondi Banana
Zapomniałam dodać, że najbardziej mi się podoba to Twoje zdjęcie w chmurach ;) Wygląda jak jakiś fotomontaż ^^
No i te korzenie są boskie, i te skały też ;] Ja chcę w góry... ;]

30.08.2008, 11:14 :: 87.205.235.251
Blondi Banana
Genialne zdjęcia :) Zawsze uwielbiam oglądać jakiekolwiek skrawki Japonii :) Tutaj są chyba większe tłumy niż u nas na Gubałówce w Tatrach. Ale nie wiem do końca, bo Gubałówkę widziałam tylko z daleka... Dlatego zawsze wybieram Bieszczady, bo tam można cały dzień łazić i żywego ducha nie spotkać :) Chyba, że spotkamy jakiegoś niedźwiedzia albo żubra ^^