t o k i o i o k o l i c e
tokyo and surroundings

Welcome to Japan which sometimes is so different from Canada or Poland that I just have to take a picture. And sometimes so ordinary that... I have to do the same to prove that Japan is not the stereotypical essence of exotic but a country where people live quite like the others. English text is a summary of Polish explanation, however do not hesitate to follow the links, as they usually lead to Japanese and English websites anyway. And pardon my English, please. ^_^v

Zapraszam do Japonii w której nie wszystkie kobiety to gejsze lub lolity z Harajuku i nie wszyscy mężczyźni mają czarny pas w karate, do Japonii, w której nie panuje kult kapcia, w której nie każdy posiłek to surowa ryba i w której nie istnieje zawód "upychacza pasażerów do pociągów metra", et cetera, et cetera…

Zapraszam do Japonii, w której codziennie po prostu jeżdżę na uczelnię, w drodze powrotnej po prostu kupuję mleko, chleb, pomidory, w której co tydzień robię pranie, oglądam seriale, a co miesiąc płacę rachunek za komórkę i kupuję podpaski (sic! w Japonii ma się wszystko tak samo jak w Polsce!).

Na moich zdjęciach postaram się pokazać ten kraj takim, jakim naprawdę jest - czasem rzeczywiście tak różnym do Polski, że aż wyjmuję aparat, ale najczęściej tak mało egzotycznym, że… też wyjmuję aparat, by mieć dowód na to, że Japonia to nie gabinet osobliwości, tylko miejsce, gdzie ludzie żyją podobnie jak my.


Marta Newelska
studentka V roku japonistyki na | pursuing Masters in Japanese at
UAM Poznań,
członkini i były prezes | member and former president of
Japonica Creativa,
członkini organizacji | member of
Japan Return Programme,
obecnie stypendystka na | currently a scholarship recipient at
Tokyo Ochanomizu University
e-mail: mishima(at)wp.pl



wiśnie w zbliżeniu | cherries in close-up


the city | miasto i okolice Link 11.04.2008 :: 05:55 Komentuj (4)


[Tokio, Taitō, Park Ueno]


[Tokio, Itabashi, Kumanochō]


[Tokio, Bunkyō, Campus Ochanomizu]


[Pref. Kanagawa, Kamakura]


The cherry blossoms wave has already passed Tokyo. Now the blooming season has started in a northern prefecture Akita. To say goodbye, let's look closer at the beauty which lasts only one week and for which you have to wait a whole long year. Sakura is a Japanese word for both a cherry tree and cherry blossoms. There are tens or even hundreds of different kinds of sakura trees listed in Japanese Wikipedia. One of them is the weeping sakura (shidare-zakura) (3rd picture). There are also a lot of other things with "sakura" in the name, like sakura shells (sakura-gai, not exactly the thing in the 4th picture) or sakura shrimps (sakura-ebi), etc.

Fala kwitnących wiśni opuściła już Tokio i dotarła do północnej prefektury Akita. Na pożegnanie z sakurą przyjrzyjmy się z bliska temu pięknu, które trwa zaledwie tydzień, a każe na siebie czekać cały rok. Sakura to po japońsku nazwa całego gatunku wiśni oznaczająca też same kwiaty. Odmian są dziesiątki, a może i setki (jak wynika z listy w japońskiej Wikipedii), między innymi różne "wiśnie płaczące" (shidare-zakura) jak na trzecim zdjęciu. Poza tym istnieje też coś takiego jak wiśniowe muszelki (sakura-gai), które wg Wikipedii oznaczają jeden konkretny gatunek muszli (o tak to wygląda), a poza tym również wszystkie różowe muszle (tutaj kwalifikuje się moje muszelka ze zdjęcia), także kolor jasny różowy i jeszcze jedną z odmian róży.

Owoce wiśni zwą się sakuranbō, ale te z kwitnących drzew są w większości niejadalne. Nie ma tutaj w nazewnictwie rozróżnienia na wiśnie i czereśnie, choć wygląda na to, że te jadalne to raczej czereśnie, które swoją drogą, są towerem niemal luksusowym: czereśnie z Yamagaty pakowane są w pudełeczka niczym czekoladki i kosztują 5000 jenów (130-150 PLN) za 300 gramów. Na pewno te w supermarkecie są tańsze (zwrócę uwagę, jeśli będą i zrobię aktualizację), ale i tak na tyle drogie, że były przyczyną takiej przygody mojej japońskiej wykładowczyni. Otóż latem w Polsce zobaczyła na chodniku pana otoczonego skrzynkami czereśni. Nabrała ochoty na owoce, podeszła do pana i dała mu pięć złotych, oczekując maleńkiego koszyczka z kilkoma czereśniami. Dostała kilogramowy worek i jadła przez cały dzień. ;)

PS. W supermarkecie to samo pudełko 300 g kosztuje 7000, a pudełeczko z 22 czereśniami (policzyłam, bo było przezroczyste) - 1000. Ale na pewno potanieją w lecie, kiedy będzie sezon.


archiwum | archive
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

linki | links
Scholars about Japan
Japoniści o Japonii

Japonica Creativa

kategorie | categories
the city | miasto i okolice(55)
heritage | świątynie i zamki(11)
culture | kultura i sztuka(15)
people | ludzie i historia(34)
life | Ĺźycie i zwyczaje(65)
PL in JP | polska w japonii(7)

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl