t o k i o i o k o l i c e
tokyo and surroundings

Welcome to Japan which sometimes is so different from Canada or Poland that I just have to take a picture. And sometimes so ordinary that... I have to do the same to prove that Japan is not the stereotypical essence of exotic but a country where people live quite like the others. English text is a summary of Polish explanation, however do not hesitate to follow the links, as they usually lead to Japanese and English websites anyway. And pardon my English, please. ^_^v

Zapraszam do Japonii w której nie wszystkie kobiety to gejsze lub lolity z Harajuku i nie wszyscy mężczyźni mają czarny pas w karate, do Japonii, w której nie panuje kult kapcia, w której nie każdy posiłek to surowa ryba i w której nie istnieje zawód "upychacza pasażerów do pociągów metra", et cetera, et cetera…

Zapraszam do Japonii, w której codziennie po prostu jeżdżę na uczelnię, w drodze powrotnej po prostu kupuję mleko, chleb, pomidory, w której co tydzień robię pranie, oglądam seriale, a co miesiąc płacę rachunek za komórkę i kupuję podpaski (sic! w Japonii ma się wszystko tak samo jak w Polsce!).

Na moich zdjęciach postaram się pokazać ten kraj takim, jakim naprawdę jest - czasem rzeczywiście tak różnym do Polski, że aż wyjmuję aparat, ale najczęściej tak mało egzotycznym, że… też wyjmuję aparat, by mieć dowód na to, że Japonia to nie gabinet osobliwości, tylko miejsce, gdzie ludzie żyją podobnie jak my.


Marta Newelska
studentka V roku japonistyki na | pursuing Masters in Japanese at
UAM Poznań,
członkini i były prezes | member and former president of
Japonica Creativa,
członkini organizacji | member of
Japan Return Programme,
obecnie stypendystka na | currently a scholarship recipient at
Tokyo Ochanomizu University
e-mail: mishima(at)wp.pl



ulica handlowa (czyli japończycy nie kradną, cz. I) | japanese don't steal, part I


life | Ĺźycie i zwyczaje Link 16.02.2008 :: 01:44 Komentuj (2)




[Tokio, Itabashi, Ooyama]


There is no tradition of shopping malls in Japan. Downtown people shop in department stores while in suburbs trade concentrates in shopping streets like the one in the picture. Although stores here usually don't have windows or doors (the whole front wall is open), noone worries about shoplifters. A person caught on stealing would be simply done as a customer and a trustworthy person in the area. And social trust and acceptance of the group is so important to the Japanese that nobody would risk losing it for a pack of tissues.

Na przedmieściach Tokio oraz w mniejszych miastach na zakupy chodzi się na ulicę handlową. Jest to ulica, w określonych godzinach deptak, w którym nie ma żadnego mieszkania - po prostu sklep przy sklepie. Zazwyczaj na początku i na końcu alejki stoi kolorowa brama (bez wrót) z nazwą ulicy wyrażoną neonem lub kolorowym napisem. Czasami ulica jest zadaszona.

Najbliższa mi ulica handlowa, skupiająca się wokół stacji Ooyama nazywa się Happy Road, po japońsku happi roodoo, a okoliczni mieszkańcy mówią o niej w skrócie haroo. Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że nazwy japońskie stanowią nieznaczną większość.

Sklepy na ulicy handlowej nie mają drzwi i wystaw - cała ściana skierowana do klienta jest otwarta (na noc zamykana wielką roletą), a towary "wysypują" się ze sklepu aż na deptak. I to jest właśnie ta kwestia różnic w polskiej i japońskiej mentalności, którą chciałam poruszyć - w tych sklepach nie ma bramki i magnetycznych nalepek na produktach, w większości nie ma kamer, sprzedawca stoi za ladą daleko w głębi sklepu. I nikt nawet nie pomyśli, że wziąć coś z takiej wystawy na ulicy. A jeśli pomyśli, to pomyśli też o tym, że gdyby ktoś go zauważył, to poza tym, że najpierw odwiedziłby najbliższy komisariat policji, to byłby również w tej okolicy skończony jako człowiek i klient. I w ogóle cała rodzina musiałaby się za niego wstydzić.

W Japonii istnieje bardzo wysokie zaufanie społeczne wynikające po części z obawy przed krytyką i ostracyzmem ze strony grupy, do której się należy. Z tego powodu w Japonii zasadniczo po prostu się nie kradnie, nie dewastuje ławek w parku, autobusów i budek telefonicznych. Przez to Japońscy turyści są często okradani za granicą, ponieważ nie wpojono im zasady "Uwaga na torby i kieszenie".

A najlepsza jest jedna apteka na haroo, która ma drzwi i szklaną ścianę, a poza tym osiem regałów zapełnionych po brzegi towarami promocyjnymi, stojących na zewnątrz. Lokale usługowe, gastronomiczne oraz drogie butiki mają szklane wystawy.

cdn.

PS. Na zdjęciu drugim widoczna jest apteka oraz sklep obuwniczy. Japońska apteka, podrobinie jak amerykańska lub kanadyjska, to połączenie polskich drogerii i apteki.


archiwum | archive
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

linki | links
Scholars about Japan
Japoniści o Japonii

Japonica Creativa

kategorie | categories
the city | miasto i okolice(55)
heritage | świątynie i zamki(11)
culture | kultura i sztuka(15)
people | ludzie i historia(34)
life | Ĺźycie i zwyczaje(65)
PL in JP | polska w japonii(7)

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl