[Tokio, Shinjuku, Nishishinjuku]


To nie są moje słowa, to Takafumi Matsui powiedział: "Najgorszą, najbardziej szkodliwą rzeczą, jaką przyniosła cywilizacją jest 'starucha'. To jest marnotrawstwo i grzech, że kobiety, które straciły zdolności rozrodcze nadal żyją." Mężczyzna jest zdolny do prokreacji nawet w wieku osiemdziesięciu, dziewięćdziesięciu lat, a kobieta po menopauzie nie urodzi już dzieci. To, że tacy ludzie dożywają sędziwego wieku ma niezwykle negatywny wpływ na Ziemię. Myślę sobie, że dokładnie tak jest, ale jako polityk nie mogę tego głośno powiedzieć. (śmiech) Cóż, połowa trafia w sedno, a połowa wygląda mi na czarny humor, ale jednak taka cywilizacja zmiecie naszą planetę zanim się obejrzymy. Czyż nie?
Shintarō Ishihara w wywiadzie dla tygodnika "Shūkan josei" z dnia 6.11.2001

Shintarō Ishihara. Polityk z prawicowej Partii Liberalno-Demokratycznej. Gubernator Tokio. Pisarz. Zdobywca prestiżowej Nagrody Akutagawy za skandalizującą powieść "Taiyō no kisetsu" (Czas słońca). Przyjaciel nieżyjącego już Yukio Mishimy. Krytykowany za swoje kontrowersyjne poglądy.

Już nie jestem taka dumna z autografu i książki, które mi podarował. ;)

Przy okazji, nawiązując do niedawnego tematu pracy Japonek, poniżej przykład szefowej pełną gębą - Miyoko Ikezaki to businesswoman, która kilka lat temu założyła organizację non-profit Japan Return Programme przygotowującą międzynarodowe szczyty dyskusyjne dla młodzieży. W związku z tym bez przerwy jest w biegu, za granicą, poza Tokio, na spotkaniach służbowych, na bankietach. Na zdjęciu uchwyciłam jedyny moment, kiedy siedziała spokojnie w ekspresie z Kioto do Kanazawa. ;)

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

28.12.2012, 13:14 :: 184.172.176.18
DXFvAVpF
Yo :)wytłumacz mi gdzie tu jest oszustwo? Przecież masło robi się z tłuszczu mlengcezo, dodatkowo jest to jedna z niewielu etykiet ktf3ra informuje o zawartości procentowej tłuszczu mlengcezo w produkcie. Zazwyczaj jest wymieniona zawartość procentowa tłuszczf3w ogf3lnie bez podania jakich konkretnie. Chyba nie rozumiem o co Ci chodzi w tym wpisie. Możesz to wytłumaczyć jaśniej? Pozdrawiam,Borubar

27.03.2008, 15:46 :: 124.32.233.138
tokio
Ja tam myślę sobie, że starzenie się społeczeństw jest właśnie symbolem cywilizacji, która stawia sobie wygody i dobre samopoczucie człowieka za główny cel - teraz operujemy osiemdziesięciolatków obojga płci, bo wszystko jest dla ludzi, a dawniej starszych ludzi sie nawet nie leczyło. I zgodnie z takimi ideami "staruch" jest tak samo nieproduktywny jak "starucha", bo niewiele młodych (płodnych) kobiet z własnej woli odbyłoby stosunek płciowy rówieśnikiem pana gubernatora.

I niech ta nasza pasożytnicza cywilizacja się zmiecie i da planecie odetchnąć. ;)

26.03.2008, 22:39 :: 83.27.168.178
nazgee
nasza cywilizacja "zmiata" nasz planetę od zarania dziejów, niestety. mam obawy, że na starość przyjdzie nam patrzeć na agonię ziemi jaką znamy...

26.03.2008, 00:48 :: 77.112.82.126
Splin
Dla mnie takie myślenie jest pozbawione sensu. Bo nie chodzi o prokreację, tylko o pieniądze na utrzymanie obecnie dużej ilości emerytów.
Problemem nie jest to, że teraz pary decydują się na 1 - 2 dzieci. Problemem jest traktowanie przyrostu naturalnego w stosunku do przeszłości, kiedy tych dzieci było więcej. Cywilizacja nie zaginie. Po prostu obserwujemy schodzenie z ilości. Po obecnym "kryzysie" przyrost naturalny zatrzyma się w nowej normie.

A w odpowiedzi na pytanie gubernatora:
- "Taka cywilizacja zmiecie naszą planetę zanim się obejrzymy. Czyż nie?"
Odpowiedź:
- "Nie. Planeta zostanie."
(...To absurd: Od kiedy to cywilizacje "zmiatają" planety???... W odwrotnej sytuacji - klęski żywiołowe, etc. - jestem jeszcze w stanie zrozumieć...)


25.03.2008, 23:26 :: 83.18.133.122
Kansuke
Biorąc pod uwagę obecny japoński przyrost naturalny (a raczej jego brak) i to, że emerytów jest tyle, ile jest, to myślę, że myślenie w kategoriach prokreacji jako istotnego celu nie jest pozbawione sensu ;) Poza tym w kwestii "przydatność=rozród" żeby nie szukać daleko, choćby księżniczka Masako miałaby chyba coś do powiedzenia... :P [/sarcasm mode off]

24.03.2008, 23:42 :: 77.114.163.129
Splin
...Od kiedy to jedyną miarą "przydatności" kobiet i mężczyzn jest prokreacja? ...To może wprowadzić ustawowo używanie jedynie określeń: "samiec" i "samica"? ...Zresztą, po co nam jakiekolwiek ustawy i jacykolwiek gubernatorzy, pisarze, myśliciele - ludzie z powrotem do jaskiń i dzikiego rozrodu! ...Ale tylko w Japonii. ;)

24.03.2008, 14:33 :: 83.30.250.180
nazgee
cienki ten gubernator, chociazby w porównaniu z ostatnimi wyczynami JKM ;]