t o k i o i o k o l i c e
tokyo and surroundings

Welcome to Japan which sometimes is so different from Canada or Poland that I just have to take a picture. And sometimes so ordinary that... I have to do the same to prove that Japan is not the stereotypical essence of exotic but a country where people live quite like the others. English text is a summary of Polish explanation, however do not hesitate to follow the links, as they usually lead to Japanese and English websites anyway. And pardon my English, please. ^_^v

Zapraszam do Japonii w której nie wszystkie kobiety to gejsze lub lolity z Harajuku i nie wszyscy mężczyźni mają czarny pas w karate, do Japonii, w której nie panuje kult kapcia, w której nie każdy posiłek to surowa ryba i w której nie istnieje zawód "upychacza pasażerów do pociągów metra", et cetera, et cetera…

Zapraszam do Japonii, w której codziennie po prostu jeżdżę na uczelnię, w drodze powrotnej po prostu kupuję mleko, chleb, pomidory, w której co tydzień robię pranie, oglądam seriale, a co miesiąc płacę rachunek za komórkę i kupuję podpaski (sic! w Japonii ma się wszystko tak samo jak w Polsce!).

Na moich zdjęciach postaram się pokazać ten kraj takim, jakim naprawdę jest - czasem rzeczywiście tak różnym do Polski, że aż wyjmuję aparat, ale najczęściej tak mało egzotycznym, że… też wyjmuję aparat, by mieć dowód na to, że Japonia to nie gabinet osobliwości, tylko miejsce, gdzie ludzie żyją podobnie jak my.


Marta Newelska
studentka V roku japonistyki na | pursuing Masters in Japanese at
UAM Poznań,
członkini i były prezes | member and former president of
Japonica Creativa,
członkini organizacji | member of
Japan Return Programme,
obecnie stypendystka na | currently a scholarship recipient at
Tokyo Ochanomizu University
e-mail: mishima(at)wp.pl



szacunek | respect


culture | kultura i sztuka Link 14.09.2008 :: 09:54 Komentuj (4)

I went to the Museum of Contemporary Art in Tokyo to see the exhibition of the original layouts from the Studio Ghibli's animated films. Looking at all these complicated, unbelievably detailed backgrounds and thinking that they are actually all drawn by pencils, made me feel really great respect for people who spent their time on it, while they could have used computers, photos and stuff.

There was also a little playground for Miyazaki's fans, where they could take a picture with his newest child - Ponyo or lay down on Totoro's belly. ;)


W Tokijskim Muzeum Sztuki Współczesnej trwa do 28 września wystawa oryginalnych laytout'ów z animacji Studia Ghibli. Oni to wszystko naprawdę rysują - żadne efekty komputerowe, żadne kopiowanie zdjęć - po prostu ołówkiem i kredkami tworzą te wszystkie zapierające dech w piersiach tła. Nie można było robić zdjęć (poza tymi, które tu widać), więc nie mogę pokazać tego, co zrobiło na mnie największe wrażenie, ale każdy, kto oglądał "Mimi wo sumaseba" (dosł. Jeśli się wsłuchasz..., ang. tytuł "Whisper of the Heart"), pamięta zapewne pierwsze sceny, kiedy główna bohaterka jedzie pociągiem, a za oknami rozciąga się panorama miasta - budynki, ulice, peron, wnętrze pociągu - wszystko oddane z takimi szczegółami i tak realistycznie jak na fotografii. Oglądałam to już będąc w Tokio (a ostatnio wybrałam się na ostatnie tego lata fajerwerki do miasta Tama, w którym rozgrywa się akcja filmu) i naprawdę czułam się, jakbym patrzyła np. na swoją drogę do szkoły. I właśnie ten miejski krajobraz zobaczyłam na wystawie w ołówku. Przy tym rysunku stałam najdłużej. Wieeelki szacun dla osoby, której się chciało dłubać w tych wszystkich drzwiczkach, okienkach, słupach, płotkach, krzaczkach, etc., etc. Na pewno rysowano to na podstawie zdjęcia, ale cóż z tego. Co jak co, ale wybrać się z ołówkiem na metropolię tokijską - to trzeba być z Ghibli. ;)

Organizatorzy wystawy przygotowali też kącik zabaw dla fanów animacji Studia. Pod odpowiednim kątem można sobie było zrobić zdjęcie na brzuchu śpiącego Totoro oraz sfotografować się z najnowszym dzieckiem Miyazakiego - Ponyo (teraz leci w kinach, podobno "Sky Crawlers", nie Miyazakiego, też godne uwagi).





















archiwum | archive
2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

linki | links
Scholars about Japan
Japoniści o Japonii

Japonica Creativa

kategorie | categories
the city | miasto i okolice(55)
heritage | świątynie i zamki(11)
culture | kultura i sztuka(15)
people | ludzie i historia(34)
life | Ĺźycie i zwyczaje(65)
PL in JP | polska w japonii(7)

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl