[pref. Ishikawa, Kanazwa, Higashi Chayamachi]


This is a kitchen of one of the 400 years old tea houses in Higashi Chayamachi (The Eastern Teahouses Quarter) in Kanazawa. The main drink in such places was not tea but sake kept and served in the bottles which you cen see in the picture.

W mieście Kanazawa, oszczędzonym szczęśliwie przez wojny i kataklizmy, dużo jest zabytków - samurajskie rezydencje, niemal czterystuletni ogród, równie stara dzielnica herbaciarń. Tylko szesnastowieczny Zamek Kanazawa spłonął do cna w 1881 roku i obecnie podziwiać można wierną rekonstrukcję, której budowę zakończono w roku 2001. Oczywiście rekonstrukcja to już nie to samo, co naznaczony historią oryginał, ale istnieje też opinia (greetings to Dovran!), że przecież mieszkający tam ongiś panowie feudalni, z którymi zwiedzający pragnie się w takim zamku zidentyfikować, nie przechadzali się po spróchniałych deskach i nie oglądali wyblakłych malowideł na parawanach. Dlatego Zamek Kanazawa pozwala wczuć się w rolę pana, który właśnie wprowadził się do swojego nowiutkiego zamku.

Higashi Chayamachi (zdjęcie drugie, przepraszam za taką prywatę, ale nie mam zdjęcia bez ludzi), dosłownie Wschodnia Dzielnica Herbaciarń, która powstała na początku XVII wieku, była w rzeczywistości dzielnicą tzw. uciech. W widocznej na zdjęciu kuchni jednej z takich herbaciarń o wiele częściej niż herbatę przygotowywano sake rozlewaną z większych butelek na pierwszym planie i podawaną w mniejszych stojących na półce. Lodówką była mała piwniczka o stromych schodkach.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

26.03.2008, 01:13 :: 124.32.233.138
tokio
Hihi, rzeczywiście było cieplutko tamtego lata. ;)

O dawnych egzaminach na poznańską japonistykę możesz poczytać tutaj:
http://creativa.amu.edu.pl/studia/studia.html

Obecnie został tylko konkurs świadectw, więc nie ma żadnej interakcji pomiędzy egzaminatorami z kandydatami - nie ma okazji do zgniatania. ;) A i na pierwszym roku przestali gryźć - prawie nikt nie odpada po pierwszej sesji letniej. Nie wiem, ile osób ma poprawki we wrześniu, ale najświeższe roczniki trzymają się lepiej niż np. mój. ;)

26.03.2008, 00:00 :: 83.26.84.96
kultury-troche
jak... cieplutko.

ekhem, u mnie mroźno.

(taaak, to było podsumowanie zdjęć?:P)

25.03.2008, 21:04 :: 79.185.77.250
daghmarre
Och, jakie śliczne meble...

W sumie nie mam co komentować, ale przeczytałam, nie myśl sobie, że próbuję zbyć gadką o meblach;]

Wiesz co... Jestem teraz w maturalnej klasie i wciąż się zastanawiam nad kierunkiem studiów. To znaczy, chyba już wybrałam filologię polską i edytorstwo, ale zastanawiam się /bardziej marzę sobie/ nad japonistyką. Jesteś studentką, więc chyba nie sprawi Ci problemu skrobniącie czegoś na temat np. czy prawdą są te wszystkie obiegowe opinie, że ta trudno się dostać, zgniatają ludzi na wstępie i w ogóle gryząXD