[Tokio, Itabashi]
[I do tego leci mi "Spadam" Comy. Spadaaam... Powoli spadaaam... ;) ]



A jutro będzie raczej słowo niż obraz.

Dziś kilka słów wstępu, żeby jutro zamieścić już tylko właściwy tekst. (Nie ma to nic wspólnego z powyższymi zdjęciami.) Mówi się często, że Japończycy są przewrażliwieni na punkcie czystości, co ilustruje się zdjęciami pracowników biurowych w białych antybakteryjnych rękawiczkach. Jak każda niesamowita historia, która dociera do Polski z Japonii odległej i tajemnej, tak i w tym przypadku jest to rozdmuchany skrajny przykład, który dziwi nawet większość Japończyków.

Ja osobiście nie czuję wielkiej różnicy w porównaniu z Polską lub Kanadą. No, może poza tym, że z wyjątkiem kilku miejsc w parkach i przy świątyniach, nie widziałam w Tokio kawałka uklepanej ziemi, z której mogłoby się zrobić błoto. Wszystko jest pokryte asfaltem, brukiem lub trawnikiem. Poza tym, mimo że na ulicach nie ma śmietników, ostatnio bardzo zaskoczył mnie widok kilku śmieci rozrzuconych po chodniku przez wichurę.

Nie odczuwam jednak jakiejś paranoi czystości. Administracja na moim kampusie jest rozbudowana, ale nikt z pracowników żadnego z dziekanatów lub bibliotek nie nosi rękawiczek. Gumowe ma tylko obsługa gabinetu lekarskiego oraz kuchni.

Tym bardziej zaciekawił mnie felieton lekarza, profesora Kōichirō Fujita zaniepokojonego przewrażliwieniem swych rodaków na wszelki brud. Postanowiłam więc przetłumaczyć go i zamieścić tutaj. Nie jest to tekst szczególnie błyskotliwy, właściwie niewiele można się z niego dowiedzieć. Nie jest to również, co bardzo ważne, tekst reprezentatywny dla całej myśli japońskiej (cokolwiek to znaczy) - nie należy go uogólniać do opinii wszystkich mieszkańców tego kraju.

Jest to po prostu jeden z wielu głosów w jednym z wielu tygodników. Tak jakby po prostu wziąć gazetę do ręki, przerzucać od niechcenia strony i trafić na jakiś tekst. Chciałabym, żeby było to przede wszystkim doświadczenie lektury japońskiego magazynu.

Do jutra! ^_^v

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

30.05.2008, 16:06 :: 124.32.233.138
tokio
Heh, ta Coma to tak przez przypadek. ;) Raczej nie przepadam za rockiem, ale ten pan tak pięknie krzyczy, że aż mi się spodobało. No i nie wali kwiatków w stylu: "możesz mieć wszystko czego, czego tylko chcesz" jak ten pan z Feela. ;)

29.05.2008, 20:55 :: 77.253.129.43
Blondi Banana
Oo. Widzę, że słuchasz fajnej muzyki :D

29.05.2008, 17:32 :: 124.32.233.138
tokio
Dziękuję! :)

Bethan! How nice to see you here! And it's just the moment I haven't written the English summary. But it's not about the cherries anyway. ;)
So, yeah, I took them myself. It lasted for only a few seconds and I was lucky to be taking another photo at the same time. :)

29.05.2008, 09:35 :: 78.152.10.21
kubala
zdjęcia jak z bajki! Ślicznie!

29.05.2008, 00:49 :: 211.9.166.152
bethan
wow those photos are amazing!
did you take them yourself? x

28.05.2008, 23:10 :: 89.229.17.196
justis
co jak co,ale zdjęcia cudne :D

28.05.2008, 17:49 :: 83.12.48.154
Kari
Ślicznie to wygląda. Jakby śnieg, tylko różowy. ;) Z Comą w uszach i takim widokiem...idealny przepis na chwilę refleksji. :)