[pref. Saitama, Fujimino]


A reader asked what Japanese say before and after the meal. Usually before you start eating in Japan you say itadakimasu which translates as "I humbly receive" but is not necessarily as dramatic as it sounds. After you've eaten you should say gochisōsama desu/deshita which translates "that was a feast!" and is supposed to simply express the meaning of "thank you". ;)

b.YISK pyta tym razem, co się w Japonii mówi przy jedzeniu.

Przed posiłkiem mówi się itadakimasu, co oznacza dosłownie "uniżenie przyjmuję" i mówi to osoba jedząca o sobie, a nie do kogoś jak w polskim "smacznego". Tłumaczenie polskie brzmi dramatycznie, ale chyba łatwo się domyśleć, że nikt w rzeczywistości nie czuje się szczególnie uniżony i nie przyjmuje posiłku ze łzami wdzięczności w oczach. Mamy taką tendencję do uważania Japończyków za wręcz histerycznie uniżających się na podstawie tłumaczeń różnych zwrotów grzecznościowych, kiedy to są po prostu formy, wyrażenia zwyczajowe. To tak samo prawdziwe jak wniosek, że Polacy są narodem szczególnie dbającym o pozytywne wrażenia smakowe swych bliźnich, ponieważ życzą sobie smacznego.

Po posiłku mówi się zazwyczaj gochisōsama desu/deshita, co w dosłownym tłumaczeniu wychodzi na: "ale była uczta!", a oznacza "dziękuję". Ale na przykład w barach lub restauracjach słyszę często po prostu arigatō gozaimas/gozaimashita - "dziękuję" jako komunikat dla obsługi, że się już skończyło. Przy czym rzadko ktokolwiek artykułuje to wyraźnie - zazwyczja burczą pod nosem i wychodzi z tego coś mniej więcej w rodzaju "goshissamaaa..." albo "arigazzaimasssss..." ;)

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

25.12.2012, 17:03 :: 192.220.128.41
ZiWgSsFhWMgBYYt
Mało kto zdaje sobie sprawę ze źrf3dła kibicowskiej suktrlbuuy. Te źrf3dła to zakłady karne i wychowawcze, gdzie narodziła się grypsera i środowisko gitowcf3w, ktf3rzy dzielili ludzi na dwie kategorie: silnych i frajerf3w. Frajerf3w się biło i okradało. Pf3źniej byli skini a teraz mamy kiboli, z ktf3rymi z powodf3w politycznych został zawarty sojusz skrajnej prawicy (zbieżność ideałf3w i kult siły), a także zwolennikf3w PiS z bandytami, ktf3rzy czując wiatr w żaglach będą coraz bardziej niebezpieczni. Jaki pochf3d ci dzisiejsi zwolennicy PiS zaatakowali w 1989 r.? O tym poniżej.1 maja 1989 r. odbyły się ostatnie nielegalne manifestacje w święto ludzi pracy. Pierwsza, w ktf3rej udział brali także członkowie TZR „Solidarność” w Gdańsku, wyruszyła spod kościoła św. Brygidy. Została zaatakowana w okolicach Pomnika Poległych Stoczniowcf3w przez oddziały ZOMO. Drugą urządzono na Długim Targu, gdzie ze stopni ratusza przemawiali Tadeusz Szczudłowski, Anna Walentynowicz i Andrzej Gwiazda oraz anarchiści. Po przemf3wieniach utworzono pochf3d, ktf3ry wyruszył pod KW PZPR. Pochf3d został zaatakowany cegłami i łańcuchami przez dużą grupę skinf3w. Po ostrym starciu anarchistom udało się ich przepędzić. Gdy nie udało się rozbić pochodu skinom i gangsterom do akcji wkroczyło ZOMO. Skini zostali przywiezieni milicyjnymi samochodami ("Gwiazdozbif3r w Solidarności" Joanna i Andrzej Gwiazdowie w rozmowie z Remigiuszem Okraską, s. 356-357). W związku z atakami ZOMO gdański Komitet Obywatelski oraz TZR i delegaci komisji zakładowych na zebraniu 2 maja 1989 r. wydali oświadczenie potępiające akcję milicji – żądali opublikowania jej w regionalnej prasie i odczytania w głf3wnym wydaniu Dziennika Telewizyjnego. Nie doczekali się. Znalazły się w nim m.in. takie zdania, w ktf3rych wzięto pod obronę także tych, z ktf3rymi sie "S" nie zgadzała, czyli małżeństwo Gwiazdf3w i anarchistf3w: „Bito ludzi pałkami, byli ranni. Wieczorem w Dzienniku Telewizyjnym pokazano wyłącznie przeciwnikf3w udziału w wyborach, dążąc do przeciwstawienia sobie bbtych ktf3rych bijąab tym, ktf3rzy bbkandydująab. Protestujemy przeciwko brutalnej akcji policyjnej. Demokracja, do ktf3rej zdążamy oznacza, że rf3żne poglądy mogą być wyrażone i to w rf3żny sposf3b” („Biuletyn Informacyjny” Informacyjnej Służby Wyborczej Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w Gdańsku, 11.05.1989 r., nr 8).Po 22 latach niektf3rzy z tych, ktf3rzy powołują się na solidarnościowe tradycje, odwołują się do pomocy najbardziej zajadłych wrogf3w "S", ktf3rych najbardziej ofiarnie bronili anarchiści...

23.05.2008, 01:20 :: 124.32.233.138
tokio
Kaila, to jest to samo wyrażenie, nie ma innych wersji. Owszem, jest to podziękowanie, tak samo jak polskie "dziękuję" po posiłku. :)

Radaz, ale się uśmiałam! :D A to z geta to już było całkiem pojechane! ;)

Justis, ale po co? Mamy "smacznego" i "dziękuję", a nawet niektórzy się przed jedzeniem modlą. :)

22.05.2008, 22:24 :: 89.229.8.224
justis
ciekawe czy to by się u nas przyjeło :D

22.05.2008, 15:35 :: 86.111.110.238
RadaZ
Dosc zabawne, polecam:
youtube.com/watch?v=pIb6ZSqal64

22.05.2008, 13:54 :: 85.202.48.112
kaila
ja poznalam wersje "itadakimasu" taka ze to jest jakby podziekowanie za posilek osobie, ktora go zrobila. osoba, ktora siedziala 5h i robila obiad dla rodziny/znajomych nie powinna sama sobie mowic "itadakimasu" bo to jakies bez sensu jest ;].