[Tokio, Minato, Daiba]


Oto mój przyszły mąż, Shingo Katori, gwiazda głównego serialu Fuji TV z zeszłego sezonu - "Kwiaciarnia bez róż". Brzmi jeszcze bardziej pretensjonalnie niż "Pensjonat pod różą", ale tutaj takie tytuły się podobają. W ogóle serial nie kojarzy się Japończykom z takim obciachem jak Polakom. Najlepszym przykładem będą tutaj zapewne serialowe piosenki. Czy ktoś z nas postrzega utwór "Życie, życie jest nowelą" jako dobrą piosenkę, hit? W Japonii wszystkie takie piosenki sprzedają się świetnie podczas emisji serialu, a niektóre zostają nieśmiertelnymi szlagierami po jej zakończeniu.

Sezon trwa około dwóch i pół miesiąca, a dokładniej zazwyczaj 10 lub 11 odcinków emitowanych co tydzień. Tasiemce są tu rzadkim zjawiskiem, przynajmniej obecnie, bo mam wrażenie, że dawniej seriale były dłuższe. Takie 10, 11 odcinków to osobne, zamknięte, skończone dzieło - osobny tytuł, obsada, historia, czasem mało oryginalna, bo przy 5 serialach rocznie (w jednej tylko stacji) trudno się nie powtarzać.

Każda z głównych stacji telewizyjnych (NTV, Fuji TV, etc.) przygotowuje co sezon jakiś super hicior - same znane twarze w obsadzie i najlepszy czas antenowy. Poza tym są jeszcze seriale stanowiące tło dla flagowej produkcji stacji. Niedawno rozpoczął się kolejny sezon i kilka seriali ma teraz pierwszy lub drugi odcinek.

Co prawda mam telewizor, ale i tak seriale najbardziej lubię oglądać w internecie, ponieważ nie ma tam reklam i ustalonego czasu emisji. Najczęściej korzystam z chińskiego bloga z serialami po japońsku z chińskimi napisami. Wszystko opisane jest po chińsku, ale struktura jest bardzo prosta: kolejne odcinki prezentowane są w formie wpisów - zazwyczaj zdjęcie z jakąś postacią z serialu, a pod nim, w dolnym prawym rogu napis po angielsku: "more". Po naciśnięciu linka "more" otwiera się video wbudowane w stronę, jak youtube. No i play. Obrazki po prawej stronie strony głównej to linki do oficjalnych stron emitowanych aktualnie seriali. A z angielskimi napisami, to można poszukać na veoh.com.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

25.12.2012, 19:02 :: 220.233.114.234
tIVyeUvishgcsOBgjkB
omg zaczełam oglądać ten serial 4 dni temu i ozrbejełam wszystki 3 sezony w 4 dni tak mnie wciągną , niemoge sie doczekać 4 sezonu tylko gorzej ze jak sie skończy ;

25.04.2008, 08:26 :: 77.115.129.20
Splin
Chciałabym wiedzieć jaką bieliznę nosi Kai-san z The Gazette xD
...Nie no, żartuję oczywiście! :P Niech Ci to nawet nie zabiera czasu! Wszystko co chcę wiedzieć o japońskich zespołach typu -miyavi-, The Gazette czy Alice Nine już wiem dzięki takim stronom jak np. JaME ;) Napisałam o tym bo takich "przyszłych mężów" ja też mam, i to kilku ...nastu :P

24.04.2008, 16:37 :: 124.32.233.138
tokio
Ooo tak, żeby oglądać te seriale bez śmiechu, to trzeba się najpierw bardzo postarać i przemóc do tej dziwacznej maniery "aktorskiej" tutejszych gwiazd.

Na muzyce to ja się prawie w ogóle nie znam i nie wiem, co mogłabym napisać. Planuję napisać o tzw. "talento" lub "idolach", które "umieją" i wszystko i nic. A o czym byś chciała? To się dowiem i napiszę. :)

24.04.2008, 00:20 :: 77.114.133.206
Splin
Nieeee chyba już nic mnie nie przekona do długotrwałego oglądania japońskich seriali. Mam uraz po obejrzeniu Fuurin Kazan. Nasłuchałam się, że warto zobaczyć, że historyczny, że dobrze zrealizowany ...i co epizod miałam napad śmiechu :P
A co do "przyszłych mężów" - to może jakaś notka o j-music ;) Takie Gazetto albo Alice Najno mogłoby się tu gdzieś zaplątać :P

23.04.2008, 14:07 :: 124.32.233.138
tokio
Fajny, nie? Gdyby jeszcze tylko chciał uzupełnić edukację i pójść do szkoły średniej... ;)

Nie mówię, że był zły. Wypowiadam się wyłącznie o tytule. ^_^v

22.04.2008, 21:30 :: 81.210.24.26
Y.
Nooo, fajny facet. A "Pensjonat pod różą" nie był taki zły :D