t o k i o i o k o l i c e
tokyo and surroundings

Welcome to Japan which sometimes is so different from Canada or Poland that I just have to take a picture. And sometimes so ordinary that... I have to do the same to prove that Japan is not the stereotypical essence of exotic but a country where people live quite like the others. English text is a summary of Polish explanation, however do not hesitate to follow the links, as they usually lead to Japanese and English websites anyway. And pardon my English, please. ^_^v

Zapraszam do Japonii w której nie wszystkie kobiety to gejsze lub lolity z Harajuku i nie wszyscy mężczyźni mają czarny pas w karate, do Japonii, w której nie panuje kult kapcia, w której nie każdy posiłek to surowa ryba i w której nie istnieje zawód "upychacza pasażerów do pociągów metra", et cetera, et cetera…

Zapraszam do Japonii, w której codziennie po prostu jeżdżę na uczelnię, w drodze powrotnej po prostu kupuję mleko, chleb, pomidory, w której co tydzień robię pranie, oglądam seriale, a co miesiąc płacę rachunek za komórkę i kupuję podpaski (sic! w Japonii ma się wszystko tak samo jak w Polsce!).

Na moich zdjęciach postaram się pokazać ten kraj takim, jakim naprawdę jest - czasem rzeczywiście tak różnym do Polski, że aż wyjmuję aparat, ale najczęściej tak mało egzotycznym, że… też wyjmuję aparat, by mieć dowód na to, że Japonia to nie gabinet osobliwości, tylko miejsce, gdzie ludzie żyją podobnie jak my.


Marta Newelska
studentka V roku japonistyki na | pursuing Masters in Japanese at
UAM Poznań,
członkini i były prezes | member and former president of
Japonica Creativa,
członkini organizacji | member of
Japan Return Programme,
obecnie stypendystka na | currently a scholarship recipient at
Tokyo Ochanomizu University
e-mail: mishima(at)wp.pl



rozbrajająca uprzejmość | kindness


life | Ĺźycie i zwyczaje Link 16.05.2008 :: 19:25 Komentuj (8)




Japończycy są mili. I uprzejmi. I się nie kłócą. I ta postawa jest całkowicie rozbrajająca dla kogoś pochodzącego z kraju, w którym pretensje wyraża się otwarcie, a ironia jest dowodem błyskotliwości.

Weźmy sytuacje rowerowe. Mniej więcej raz w tygodniu zdarza się, że ktoś wyskakuje nagle ze sklepu na chodnik, że ktoś jadący przede mną nagle skręca mi prosto pod koła, że ktoś idzie jedną stroną chodnika i nagle, mając przed sobą pustą drogę, schodzi na drugą stronę, którą akurat jadę ja, że nagle się zatrzymuje, albo w ogóle idzie i pisze maila na komórce i nie patrzy przed siebie. W październiku, po gwałtownym hamowaniu i zatrzęsieniu się z gniewu już nabierałam powietrza, żeby wyrazić swoje niezadowolenie: "Proszę trochę patrzeć pod nogi!", kiedy nieuważny pieszy pochylał się miarowo w lekkim ukłonie i powtarzał: "Przepraszam, najmocniej przepraszam, przepraszam..." Mnie odbierało głos i momentalnie robiło mi się głupio, że temu komuś jest tak przykro, że wcale nie ma zamiaru się ze mną kłócić, że co ja sobie wyobrażam, że po chodniku jeżdżę, a ja chciałam na niego/nią krzyczeć. Reflektowałam się - głowa w dół i: "Nie, to ja przepraszam, tak mi przykro, najmocniej przepraszam…"

Teraz przepraszam od razu, zresztą piesi też - pisk hamulców to sygnał do rozpoczęcia duetu: Sumimasen! A, ie ie, sumimasen! Gomennasai! Sumimasen deshita!. Przepraszam nawet wtedy, kiedy po polsku bym podziękowała: kiedy ktoś idący przede mną wąskim chodnikiem zejdzie bardziej na bok, żebym mogła przejechać. Po polsku też na początku mówi się "przepraszam" w sensie "przepraszam, ale chcę przejechać", a później się co najwyżej dziękuje, natomiast tutaj używa się raczej słowa "sumimasen", które najczęściej tłumaczy się jako "przepraszam", a które w tym kontekście oznacza i podziękowanie za ustąpienie z drogi i przeprosiny za sprawienie kłopotu. I to jest super fajne z tym kraju. Możemy się śmiać, że Japończycy bez przerwy się przepraszają, ale gdybyśmy w Polsce "przepraszali się", czyli zwracali uwagę na to, by ludziom dookoła nie sprawiać kłopotu, choć w połowie tyle, co oni, to żyłoby się nam o wiele milej. O, natchnęło mnie to do napisania jutro o niesprawianiu kłopotu.

Po drugie, tutaj podobno, jak mi powiedział jeden profesor, ironizują tylko babcie. Takie mądre, doświadczone staruszki, co to już wszystko wiedzą i mogą się ponabijać z życiowych żółtodziobów. A młodzież w ogóle nie łapie ironii, co szczęśliwie wychodziło mi dotąd na dobre (dotąd, bo teraz już z nimi nie ironizuję), jak na przykład na treningu piłki nożnej. Boisko chłopców od boiska dziewcząt dzieli tylko biała linia i chłopcom zdarza się czasem kopnąć piłkę do nas. Dostałam taką mocno kopnięta piłką, wszyscy się przerazili, a chłopcy przybiegli przepraszać. Niestety ból wywołał moją skrywaną prawdziwą naturę i pocierając trafione ramię odpowiedziałam im na to: "Jasne! Nie ma sprawy! Bawcie się dobrze..." Na co koleżanki zareagowały: "Ojej! Jaka ty jesteś miła! Oni cię tak mocno piłką uderzyli, a ty im jeszcze życzysz, żeby się dobrze bawili! No naprawdę, jakie to miłe!" Zdezorientowana byłam tylko przez chwilkę, po czym szybko odrzekłam: "E, to nic takiego!" i doszłam do wniosku, że lepiej szczerze życzyć komuś miłej zabawy. ;)

Ja wiem, że to brzmi jak przedszkolna pogadanka o "proszę", "przepraszam" i "dziękuję", ale okazuje się, że to naprawdę tak jest, że człowiek czuje się lepiej, kiedy ludzie dookoła uśmiechają się i kłaniają zamiast warczeć i krzywo patrzeć. Po prostu peace and love! (^_^)v


archiwum | archive
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

linki | links
Scholars about Japan
Japoniści o Japonii

Japonica Creativa

kategorie | categories
the city | miasto i okolice(55)
heritage | świątynie i zamki(11)
culture | kultura i sztuka(15)
people | ludzie i historia(34)
life | Ĺźycie i zwyczaje(65)
PL in JP | polska w japonii(7)

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl