After watching Japanese TV commercials, I can enlist three main points which diffrentiate them from the Polish ones, well known to me. 1 - Hollywood stars appear in them quite often. Recently I've been seeing Scarlett Johansson driking coffe and Brad Pitt and Cameron Diaz talking on mobile phones for the same company but in separate videos. 2 - Japanese stars appear in CMs even more often than Americans. It's not regarded as bad for one's image - on the contrary - it's good to remind the viewers of oneself in CMs. 3 - It seems that beer cen be promoted any time of the day and the CMs are designed both for men as for women. All the links below lead to the examples of such videos on youtube.

Z moich obserwacji wynika, że japońskie reklamy telewizyjne różnią się od polskich w kilku punktach:

1. Amerykańskie gwiazdy
Nie jest to zapewne rzecz nowa dla osób interesujących się Japonią, że w tutejszych reklamach pojawiają sie często hollywoodzkie gwiazdy. Obecnie wieczorami kawę z mlekiem z plastikowego kubka pije z rozkoszą Scarlett Johansson, po mieście rozpadającym się w jakiejś katastrofie spaceruje rozmawiający przez komórkę Brad Pitt (w skrócie: BURAPI), a Cameron Diaz tak zatraca się w rozmowie (pewnie z Bradem), że siada na świeżo malowanej ławce i ma piękne paski na pięknych pośladkach. A tutaj upuszcza teczkę, taka zaabsorbowana.

2. Japońskie gwiazdy
W Japonii występ w reklamie nie jest chałturą. Jest niemalże wyróżnieniem. Dla wschodzących gwiazdek to ważny krok w karierze, natomiast dla tych o ustalonej pozycji to z jednej strony dowód, że nadal ktoś chce je oglądać, a z drugiej dobra okazja do przypomnienia o sobie. Ostatnio w programie śniadaniowym poświęcono nawet osobny materiał oraz dyskusję faktowi pojawienia się w nowej reklamie jakiejś gwiazdki o pseudonimie Suzanne bodajże, a fakt ten był niezwykły, ponieważ w klipach wystąpiły też jej mama i siostra. Tutaj mój przyszły mąż, Shingo Katori, reklamuje grę, natomiast tutaj znany z "Ostatniego samuraja" Ken Watanabe jeździ Nissanem, a jeszcze tutaj aktorka Yū Aoi reklamuje szampon Tsubaki - idealny dla japońskich włosów.

3. Piwo
Wygląda na to, że nie ma ograniczeń w czasie emisji reklam alkoholi w tutejszej telewizji. Filmy zachęcające do picia piwa widuję i rano (dziesiąta?) i wieczorem. Piwo pokazywane jest tutaj często jako napój do posiłku dla panów lub chwila relaksu tylko dla siebie - dla pań. Dopiero dzięki nim zrozumiałam, dlaczego pewien japoński artysta malarz, którego przyszło mi tłumaczyć kiedyś w Polsce, pił piwo do obiadu i do kolacji. Szczerze powiedziawszy, podejrzewałam go wtedy o alkoholizm, a tu się okazuje, że to po prostu taki zwyczaj. Są też reklamy dla panów podkreślające orzeźwienie albo bycie cool, w których często wykorzystywany jest okropny, bardzo głośny i wyraźny dźwięk przełykania: gulp, gulp! Bleee...
Co ciekawe, nie przypominam sobie reklamy, której główny bohater piwo pije w towarzystwie - zawsze sam/a, żadnych imprez, żadnych spotkań z kolegami (to znów inny temat). Piwa pokazuje się najwięcej, za nim najczęściej pojawia się sake (prawie zawsze w kartonie), później różnie drinki w puszkach, a najrzadziej alkohole z wyższej półki. Nie widziałam jeszcze żadnej z osławionych w "Lost in translation" reklam whiskey Suntory, ale to pewnie dlatego, że nie oglądałam jeszcze telewizji w tym czasie antenowym, co target takich klipów.
Tutaj Darvish pije drinka cytrynowego (ach! och! polecam też to pierwsze related video), z kolei Sting śpiewa do piwa w stareńkiej reklamie, a jakiś przystojny znany aktor pije piwo w cool sposób. Panie pozwalają sobie na piwko wśród kwitnących wiśni, a przykładna tradycyjna pani domu relaksuje się tymże trunkiem w domu. Można się również odprężać parami.

Istnieje jeszcze kilka różnic, ale te trzy najbardziej rzucają się w oczy. Gdyby kogoś to interesowało, to proszę mnie dopytać. ^_^v

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

22.05.2008, 22:33 :: 89.229.8.224
justis
nawet kiedyś widziałam japońskie reklamy z jeanem reno ;)

27.04.2008, 15:40 :: 83.18.133.122
Kansuke
Ci, którym po prostu smakuje piwo a nie kierują się reklamami ;)

27.04.2008, 10:29 :: 124.32.233.138
tokio
Kansuke, to kto kupuje to piwo? ;)

Splin, on się powinien nazywać Darvish-Bóg-Bogów! :D

26.04.2008, 23:40 :: 77.115.0.6
Splin
On się powinien nazywać Darvish-Zabójcze-Spojrzenie xD

26.04.2008, 19:20 :: 83.18.133.122
Kansuke
To dziwne, bo na panów też nie :D

25.04.2008, 16:43 :: 124.32.233.138
tokio
Kailo, a dlaczegóż tak myślałaś?

Kansuke, na panie nie działają reklamy z głośno przełykającymi spoconymi facetami. ;)

24.04.2008, 21:37 :: 83.18.133.122
Kansuke
Pierwsza reklama piwa dla pań utrzymana w konwencji co najmniej tamponowej albo szminkowej, co kto lubi ;)

24.04.2008, 19:09 :: 85.202.48.112
kaila
yey, juz myslalam ze nie zobacze reklamy asahi... ;]