[Tokio, Shibuya, Dōgenzaka]


Looking for Polish culture in Japan, last week I went to see two Polish films. "Mis Uszatek" ("Oyasumi kuma chan" in Japan) is a cartoon for kids, so it was dubbed in Japanese, while a narrative film "My Nikifor" had subtitles. Links below lead to Japanese websites of the cinema I went to, both films and the "Oyasumi kuma chan" short video.

Tydzień temu wybrałam się do małego kina studyjnego Cinema Angelica, żeby obejrzeć "Misia Uszatka" z japońskim dubbingiem oraz "Mojego Nikifora" z napisami.

Na zdjęciu (niestety potrzęsionym) widać plakaty filmowe - "Mój Nikifor" nazywa się po japońsku "Nikifor - portret nieznanego genialnego malarza", a Uszatka wyświetlano pod tytułem "Dobranoc, Misiu". Wybrałam się z koleżanką. Uszatka oglądały poza nami dwie osoby, natomiast podczas oglądania Nikifora miałyśmy całe kino dla siebie. ;)

Pierwszy był Uszatek. W wersji polskiej zamiast dubbingu występuje narrator - Uszatek głosem starszego pana opowiada zdarzenia minionego dnia, naśladując tylko nieznacznie intonację innych bohaterów. W wersji japońskiej natomiast głosów postaciom użyczyły dwie panie, dzięki czemu sam Uszatek mówi bardziej miło i dziecięco, a każda postać ma osobny głos. Uszatek zwie się Kuma-chan, czyli Misio. Kuma znaczy "niedźwiedź", a -chan jest sufiksem wyrażającym zdrobnienie. Na przykład gdyby ktoś powiedział o mnie "Marta-chan", to najczęściej tłumaczyło by się to jako "Martusia". Koleżanki, również studentki, zwracają się do siebie w ten sposób.

W Nikiforze uderzyło mnie, jak bardzo japońskie napisy różniły się czasami od polskich dialogów. W filmie o Polsce z lat sześćdziesiątych wiele jest elementów nieoczywistych dla Japończyka, a więc i nieprzekładalnych w krótkich napisach. W książce zawsze można dodać przypis, wyjaśnienie w treści tłumaczonego zdania, natomiast napisy do filmu to jedna linijka wyświetlana przez sekundę - nie ma ani miejsca ani czasu na żadne objaśnienia. Mimo to moja koleżanka zdawała się rozumieć treść, odbierać nastrój w podobny sposób co i ja. Oglądanie filmów z japońskimi napisami daje bardzo dobre pojęcie o celu tłumaczenia tekstów literackich i im podobnych - przełożone zdanie ma wywołać na odbiorcy takie samo wrażenie, jak oryginał na odbiorcy oryginału, a nie precyzyjnie oddawać znaczenie każdego słowa. I po rozmowie z koleżanką doszłam do wniosku, że to się najwyraźniej tłumaczowi udało. Nie rozumiem tylko, dlaczego "pomarańcze" przetłumaczono jako "mandarynki". Pomarańcze też się w Japonii jada.

Oficjalna strona filmu "Dobranoc, misiu"

Strona wydawcy "Dobranoc, misiu", na której można w tej chwili obejrzeć jeden odcinek japońskiej wersji Uszatka. (TUTAJ ten sam filmik - możliwe, że będzie tam nawet wtedy, kiedy już zostanie zdjęty ze strony głównej.)

Oficjalna strona filmu "Nikifor - portret nieznanego genialnego malarza"


Bilet wstępu na oba filmy. Tylko 1800 jenów. W większości kin tyle samo kosztuje bilet normalny na jeden film. Bilet studencki 1500, a w szczególnej promocji, np. w "ladies' day" 1000 jenów, oczywiście tylko dla kobiet.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

21.02.2008, 07:14 :: 124.32.233.138
tokio
AKTUALIZACJA:
boi, można było jednak kupić uszatka w polsce, ale już nie można, bo:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,9922,wid,9456586,prasaWiadomosc.html?ticaid=15660

20.02.2008, 09:35 :: 83.24.167.71
pinked
uszaste odkrycie pierwsza klasa

pozdrawiam ;)

19.02.2008, 12:50 :: 124.32.233.138
tokio
Jeśli zajrzysz na stronę misia, to znajdziesz tam książeczkę, dvd i maskotki. W Polsce ich raczej nie będzie, bo to raczej produkt na rynek japoński. Zresztą kto poza nami, dwudziestokilkulatkami, kupiłby teraz takiego misia? Dzieci nie chcą oglądać Misia Uszatka na dobranoc, bo jest taki stary i nudny. Nie to co atomówki. -_-' Chociaż gdyby w telewizji nie było atomówek, to by lubiły misia. No ale kasa to kasa...

O! To techno to mnie zaskoczyło! Nie wiedziałam, że na Węgrzech znają Uszatka. :)

19.02.2008, 11:37 :: 85.221.167.30
boi
Przeprowadz wywiad srodowiskowy gdzie mozna nabyc tzw goodies Misia U. ^w^
W miescie P. jak na razie mozna nabyc tylko bohaterow zza poludniwej granicy.

Hmmmm, japonski dubbing na poczatku wydal mi sie strasznie "upupiasty", cos na ksztalt ikony "upupienia"- Kubusia Puchatka by Dyznej, ale potem bylo w porzadku.

Na deser, Polak, Wegier dwa bratanki, ale czasem chcialoby sie dac po pysku, zwlaszcza za to

pl.youtube.com/watch?v=pu2lvJ9jABI&feature=related

Mis Uszatek na gazie, czyli apage komercjo. ehhhh