[pref. Saitama, Kasukabe]


[pref. Saitama Koshigaya - Kasukabe]


Have you ever experienced stading in a crowded train/bus next to a person with a cold? Has that person sneezed on you? Japanese know that it's unkind to spit on people around, so they wear masks when they catch cold. They also wear them when they suffer from hay fever which on one hand protects people from being sneezed on and on the other hand filtrates pollens.

Z moich obserwacji wynika, że maski zatrzymują ruch z dwóch stron: od delikwenta na zewnątrz: żeby przeziębiony nie kichał na ludzi, oraz z zewnątrz do delikwenta: żeby alergik nie wdychał pyłków.

Zdaję sobie sprawę, że z polskiego punktu widzenia, tego umiłowania swobody i indywidualizmu, to może wyglądać jak kaganiec, ale jeśli ktoś doświadczył kiedyś stania w pobliżu przeziębionego osobnika w zatłoczonym tramwaju lub autobusie, to zapewne poczuł, że jego wolność do zachowania zdrowia i unikania cudzej śliny została naruszona przez wolność kichającego do nieograniczonej ekspresji swojego stanu chorobowego. W ciasnej Japonii, gdzie na tokijskim chodniku jest taki tłok jak w poznańskim tramwaju w godzinach szczytu, i gdzie ludzie wychowani są tak, by nie robić innym przykrości i problemu, niekichanie na ludzi jest oczywiste. Maski są tutaj produktem tak powszechnym i zwyczajnym jak waciki do uszu w Polsce.

Podejrzewam jednak, że ci na zdjęciach mają raczej alergię, co też oczywiście powoduje kichanie, którego nie należy narzucać innym, ale jednocześnie maski filtrują pyłki i łagodzą nieco wiosenne dolegliwości.
Ta super (droga) maska filtruje aż 99,9% pyłków, a te też, a do tego są tanie. Maski zrobione są z czegoś takiego mniej więcej jak wkładki higieniczne lub pieluchy i jedną można nosić i kilka dni, ale zasadniczo później się ją już wyrzuca. Czyli jest wielodniowa, ale jednorazowa. Natomiast okazuje się, że można też mieć maskę z kwiatkami zrobioną na szydełku. Są też maski nasączone jakimiś preparatami do inhalacji.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

09.05.2008, 12:34 :: 83.27.221.116
www.blog.alvarus.org
Co do pyłków to się zgodzę, ale na choroby to marny sposób

03.05.2008, 20:22 :: 89.238.38.127
Mia
hmm.. swietnie..czyli caly moj letni pobyt w `japonii spedze w masce...
no nic, moze przynajmniej uda sie kupic czarno-biala?:PPPPPPP

02.05.2008, 01:18 :: 124.32.233.138
tokio
Bardzo możliwe! :)
Co prawda nie zwracałam na nich uwagi, bo to jest fragment większego zdjęcia z pociągu, przy którego robieniu patrzyłam gdzie indziej, ale, jak widać, zdziwił ich nawet obiektyw nie wycelowany w nich.
Wyobraź sobie, że siedzisz w podmiejskim pociągu osobowym, np. Opole-Wrocław i nagle na środku wagonu staje Japończyk i zaczyna pstrykać fotki. Zdziwiony Polak też by się znalazł. ;)

02.05.2008, 00:42 :: 83.12.48.154
Kari
Ten pan jakoś dziwnie się patrzy, tak podejrzliwie. Pani tak samo. Czyżby poczuli się zagrożeni przez Twoją osobę ? ;))