[Tokio, Taitō, Park Ueno]


[pref. Kanagawa, Kamakura]


The lady (this is what her owner was calling her) in the first photo was wearing jeans too but I couldn't capture it, because when the owner saw me trying to take a picture, she told the lady to take an appropriate pose. The second picture is not a dog boutique - the shop specializes in prints on clothes for people, but I believe it must be a great feeling to wear the same t-shirt as your dog. In other words, love is the message! ^_^v

Muszę przyznać, że w Tokio widuję przebrane psy znacznie częściej niż w jakimkolwiek polskim mieście. Suczka na pierwszym zdjęciu miała jeszcze jeansy, ale niestety nie udało mi się jej ująć z profilu, ponieważ kiedy właścicielka zauważyła, że przymierzam się do zdjęcia, rzekła: "Panienko, panienko, usiądź ładnie, bo pani chce ci zrobić zdjęcie!" Panienka posłusznie usiadła z gracją, ale hmmm, panienko, język tak na wierzchu to nie przystoi młodej damie. Nu, nu, nu!

Drugie zdjęcie zrobiłam nie w butiku z psią odzieżą, ale w sklepie specjalizującym się w nadrukach na tkaninach. Poza garderobą dla ludzi mają w swoje ofercie również koszulki dla psów. To z pewnością musi być przyjemne uczucie wyjść sobie na spacer w takim samym t-shircie jak nasz kudłaty pupil.

Innymi słowy, love is the message! ^_^v

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

03.04.2008, 11:26 :: 77.112.182.212
Splin
...Pewnie właścicielka mówi wtedy: "Panienko, panienko, poczekaj jeszcze, niedaleko jest psia toaleta, już jesteśmy blisko!" ;)
Bardzo lubię zwierzęta, i z dwojga złego wolę już odchylenie w tą stronę, niż znęcanie się czy porzucanie ich przez ludzi.

03.04.2008, 00:11 :: 124.32.233.138
tokio
Ale ludzie rodzą się bez futra i ubranie służy im jako zewnętrzna ochrona ciała przed urazami mechanicznymi oraz wyziębieniem. Natomiast ten kudłaty psiak jest pewnie przegrzany. A do tego ciekawe, jak on robi kupę w tych ciasnych jeansach.

02.04.2008, 21:49 :: 83.27.165.109
nazgee
a widzieliście kiedyś dziecko, które rodzi się w kurteczce i z bucikami na nogach? albo takie, któremu wyżej wymienione wyrastają jak tylko nauczy się chodzić i stają się one mu potrzebne? drogie panie, ja rozumiem, że to może wydawać się nieludzkie, tak "pastwić się nad zwierzętami", ale jednocześnie BRAK JEST jakichkolwiek w pełnie obiektywnych przesłanek wskazujących na cierpienie męczonych w ten sposób zwierząt. a jeśli takie są, to śmiem twierdzić, że na ich podstawie naturyści mogliby wszcząć rewoltę przeciw fabrykom odzieży nie tylko dla zwierząt, ale i ludzi ;]

innymi słowy- postuluję (wbrew pozorom) stwierdzenie, że zwierzętom jest znacznie bliżej do ludzi, niż to się większości z nich wydaje.

02.04.2008, 16:40 :: 81.210.24.26
Y.
Miałam ochotę napisać dokładnie to samo "biedne zwierze". Chociaż może już przyzwyczaiło, nie zmienia to faktu, że ubieranie psów nie jest normalne. Pomijając niektóre przypadki. Znałam dziewczynę, która kupiła sobie grzywacza chińskiego i te łyse maleństwo, to trzeba było na zimę ubierać.

02.04.2008, 11:01 :: 124.32.233.138
tokio
co nie? -_-'

02.04.2008, 10:35 :: 83.26.61.151
bourbon
biedne zwierze.