[Tokio, Toshima, Sugamo - Shinshō-ji, 1.03.2008]


[Tokio, Nakano, Honchō - Jōgan-ji, 8.03.2008]


[Tokio, Itabashi, Ooyama, 12.03.2008]


Climate in Japan differs along the country - it is generally warmer in the south and gets colder the further north. Blossoms also "migrate" according to this pattern: when there were only buds on Tokyo plums on March 1st, theye were in full bloom in the South. On March 8th the blossom reached the capital too. Soon there will be cherry blossoms.

Japonia jest rozciągnięta wzdłuż południka, przez co klimat różni się tutaj w zależności do miejsca - ogólnie cieplej na południu, a coraz chłodniej w stronę północy. I tak też z północy na południe przesuwa się fala kwitnących drzew. Kiedy robiłam zdjęcia budzącym się dopiero tokijskim śliwom pierwszego marca, w najlepsze kwitły drzewa gdzieś na południu. Ósmego ów rozkwit dotarł już do stolicy.

Śliwy wzbudzają mniejsze zainteresowanie niż wiśnie, których "migrację" śledzi się nawet w wiadomościach. Na południu już sie zaczęło, a w Tokio sakurę będzie można podziwiać na przełomie marca i kwietnia.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

15.03.2008, 16:25 :: 124.32.233.138
tokio
No mi też się podobają, bo im tak te gałęzie pionowo do góry rosną.

14.03.2008, 21:39 :: 89.238.3.157
Mia
juz zakwitly?? ooo..
piekne.. sliwy sa piekniejsze od wisni:))

13.03.2008, 02:54 :: 124.32.233.138
tokio
Zachwyt Daghmarre natchnął mnie do spisania moich obserwacji w dzisiejszym wpisie. Dobrze się złożyło, bo byłam wściekła, kiedy zabili tego jelenia, a nie miałam okazji, by powiedzieć to publicznie.

13.03.2008, 01:36 :: 83.18.133.122
Kansuke
Dla wielu kultura pieniądza pod postacią McDonalda jest tą o większej wartości, a refleksja może przyjść odrobinę za późno. Oby te słowa okazały się tylko czczym sianiem defetyzmu ;)

12.03.2008, 21:18 :: 77.114.107.188
Splin
A ja zaprotestuję, dagmarre! Są jeszcze ludzie, którzy umieją się zachwycić baziami i nie tylko! :P Kiedyś w jednym mieście, w którym mieszkałam, znalazłam przez przypadek śliczną aleję właśnie rozkwitających... ekhm... mirabelek? (...nie wiem co to były za drzewa - ale wyglądały ślicznie!...) i od tamtej pory spacerowałam tamtendy, chociaż było mi zupełnie nie po drodze. Ale te rozkwitające drzewa były piękne, szczególnie kiedy prószyły płatkami podczas wiatru... ^_^
I nie martw się, kultura nie zaginie w erze globalizacji. Każdy kiedyś w końcu zastanawia się nad swoją własną tożsamością kulturową i w końcu dochodzi do wniosku, że warto ją kultywować, bo to ma wartość. A McDonald to efekt kultu pieniądza. Groźne zjawisko.

12.03.2008, 20:05 :: 79.185.104.39
daghmarre
ooj, jak przykro, opuściłam aż trzy notki... Szczególnie te o roli kobiet naprawdę doceniam, warte przeczytania, wchłonęłam i przetrawiłam, od początku do końca, ciekawe niesamowicie. I stwierdzam, że nie ma jak informacje z pierszej ręki. Jesteś bardzo dokładna i sumienna, muszę pochwalić.

Ech, te stereotypy. Najbardziej niewyraźnie mi się robi, jak widzę w anime dziewczyny stereotypowe do bólu, szykujące się już do swojej przyszłej roli gospodyni domowej, uganiające się wokół wszystkich i usługujące, drżącym głosikiem pytające, czy aby wszystko jest smaczne i ciepłe. (oj, tak, "a bozia rączek nie dała?")

A tak btw co do tej notki - ten zachwyt przyrodą Japończyków jest sam w sobie zachwycajacy. A wszystko się wzięło z filozofii zen, medytacji i haiku - pisałam niedawno o tym artykuł i zagłębiłam się w te sprawy. Japończycy mają naprawdę niezwykłą kulturę, aż żal czasami zdać sobie sprawę z tego, że cały świat zamienia się w identyczną globalną wioskę upstrzoną macdonaldami.

W każdym razie, dlaczego my już nie potrafimy się po porstu zachwycić baziami?...