[Tokio, Harajuku]


[Tokio, Shibuya]


This is the purikura decoration corner with our pictures before edition, then the results of our work. This machine's theme was R'n'b and that's why the thing with a big "No.1" says: "The highest income in the American showbusiness". ;) This time I received the pictures diretcly from the machine to my mobile by infrared and then I found the photo I thought I didn't save last time - the purple one with skulls.

Oto kącik dekoracyjny w maszynie do purikury. Tak wyglądają fotografie przed jakąkolwiek edycją - są tam tylko tła wybrane podczas robienia zdjęć. Te kolorowe kwadraciki na dole to rodzaje pędzli do wyboru.

Kolejne zdjęcie to efekt naszej dizajnerskiej roboty - tym razem zaraz po nas weszli do maszyny następni chętni, przez co mieliśmy tylko pięć minut i ten drugi obrazek, zostawiony na koniec musiałam udekorować w 30 sekund i wymyśliłam tylko dwa elementy: maszyna zwała się R'n'B, dlatego ten napis na dole głosi "najwyższy dochód w całym amerykańskim showbusinessie", a w tle migoczą jakieś brylanciki.

Są to obrazki w oryginalnej rozdzielczości wysłane z maszyny na moją komórkę - tym razem wzięliśmy je od razu na miejscu przez podczerwień, a jak się okazało podczas szukania ich w przepastnych folderach mojego telefony, ostatnio też jednak udało nam się zapisać jedno zdjęcie - to ostatnie.

Tak w ogóle, to wydaje mi się, że purikura by się w Polsce przyjęła. Teraz tyle się czyta o nastolatkach przesiadujących w galeriach handlowych, a robienie sobie małych kolorowych zdjęć, które można nalepić na komórce albo pokazać na naszej-klasie zdaje się pasować do tego rodzaju zainteresowań. Przeglądam czasem różne fotologi i często trafiam na zdjęcia, na których dziewczęta się prężą, miny robią i jeszcze piszą po nich w photoshopie - czym to się różni od purikury? Gdyby ceny ustalić przeliczając z jenów, to 10 PLN podzielone na dwie, cztery osoby to żadne pieniądze za taką zabawę i gadżet. Nie? :)

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

15.03.2008, 16:28 :: 124.32.233.138
tokio
No, w tamtym roku zrobiliśmy, to teraz też możliwe, że będziemy mieli trochę wolnego czasu. A Ty masz lekturę: mój najnowszy tekst o JRP na Creativie, żebyś wiedziała, co Cię czeka i "Taiyou no kisetsu", żeby się gubernator Ishihara ucieszył. ;) Całkiem niezła ta książka. Ma taki mishimowy klimat z Taishou.

14.03.2008, 21:43 :: 89.238.3.157
Mia
ooo wiec spotkalas sie z nimi?? Nic mi nie powiedzieli.. w ogole sa jacys dziwni;////
Mam nadzieje ze jak aj przyjade to etz sobie zrobimy takei fajne zdjecia:P
purikura rulez ^^;


09.03.2008, 23:17 :: 79.185.77.215
daghmarre
a potem na fotce pl by były ładniejsze zdjęcia! XD