[pref. Kanagawa, Kamakura]


Japanese traditional houses are famous in the West for being open to nature - people move the whole wall and the room becomes a part of the garden. But it doesn't mean that such a house is open to the outside world - the residence as a whole is isolated from the neighbourhood by a thick fence. As Chie Nakane writes in her Tekiō no jōken (1972, Conditions for adaptation), when comparing the Japanese and Western architecture, Japanese house itself is like furniture in a Western house and the fence around the residence corresponds to its walls.

Pamiętam, jak się dowiedziałam na studiach, że Japończycy to tacy na przyrodę otwarci, że to takie piękne, kiedy rozsuną ściany w pokoju i siedzą sobie w domu, a jednocześnie w ogrodzie. I wszystko byłoby ok, gdyby nie niefortunne porównanie sugerujące "lepszość" Japonii: "A my tu w Europie się tak odgradzamy od natury, tylko okna, a do tego wszystkie domy ogrodzone tymi żelaznymi płotami..."

Z tego, co widzę i czytam, to owszem, pierwsza część tej informacji jest jak najbardziej prawdziwa. Jednak porównanie do Europy wypada blado po pierwsze dlatego, że i "nam" zdarza się usiąść na werandzie lub w ogrodzie, a z kolei Japończycy to mają takie płoty, jak widać na zdjęciu, choć ta wersja z bramą to raczej w bogatych, starych domach - zazwyczaj płoty są betonowe, jak ten naprzeciwko mojego balkonu lub te w dzielnicy mieszkalnej w Ueno.

Antropolożka i członkini Japońskiej Akademii Nauk, Chie Nakane pisze w "Warunkach przystosowania"*:

Japoński dom to mebel
   W japońskim stylu [architektonicznym] nie ma ścian wewnętrznych, ale za to ściany zewnętrzne są bardzo grube. Co za tym idzie, ludzie odczuwają wielką różnicę pomiędzy tym, co wewnątrz i na zewnątrz domu, a wyjście "na zewnątrz" domu jest strasznie ciasne.
   W rzeczywistości dom (gospodarstwo domowe) nie jest skonstruowany w ten sposób, że to WYJŚCIE jest wąskie, ale tak, że nie można łatwo WEJŚĆ z zewnątrz do miejsca, gdzie toczy się codzienne życie rodzinne. Wyraźnie widać to w budowie japońskich gospodarstw wiejskich. Każdą posiadłość otacza ogrodzenie z gęstych zarośli, a przestrzeń między sąsiadującymi domami nie służy temu, żeby się tam spotkać i zamienić słowo, pielęgnując sąsiedzkie relacje, ale jest to raczej bezludna, głucha granica. Sam dom jest szeroko otwarty na ogród, ale posiadłość jako całość jest niezwykle wyizolowana. Według pewnego badacza architektury, jeśli porównać architekturę japońską z zachodnią, to japoński dom odpowiada zachodnim meblom, a drzewa i żywopłot ogradzające posiadłość są ścianą budynku. Zgadza się to z moimi obserwacjami socjologicznymi.


* Tekiō no jōken, 1972 - nie chodzi tutaj o przystosowanie się do grupy, jakiś tam stereotypowy owczy pęd, tylko o adaptację Japończyków do globalizacji i kontaktów z zagranicą.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze: