[Tokio, Ikebukuro]


Just a regular phone booth. Below a link to the article about Japanese telephone cards - in Polish but full of cards' scans.

Budki telefoniczne znajdują się przy każdej stacji, a rzadziej (ale i tak częściej niż w Polsce), tak jak ta, gdzieś po prostu na ulicy. Można z nich dzwonić używając kart lub monet. Całkiem jak i u nas. I tak samo jak w Polsce większość obywateli ma telefony komórkowe, a mimo to już cztery razy w ciągu sześciu miesięcy widziałam kogoś rozmawiającego przez telefon publiczny. Sama też raz dzwoniłam. Na komórkę. :)

A tak wyglądają japońskie karty telefoniczne.

Z kolei to, czym się jednak nasze kraje różnią to stopień rozpowszechnienia faksu. Tutaj większość osób ma faks w domu wbudowany w telefon stacjonarny i wysyłanie sobie faksem dokumentów, np. podania o założenie internetu, jest co najmniej oczywiste. Tacy jak ja studenci zagraniczni, którzy nie mają telefonu stacjonarnego, mogą korzystać z faksu w kombini (rodzaj sklepów, lepsza wersja polskiej sieci żabek), co jest całkiem wygodne. Ale kiedy jeszcze z Polski korespondowałam z Japan Return Programme, to było mi wcale niewygodnie latać z każdą kartką na pocztę i płacić 20 PLN za faks do Japonii. ;) Na szczęście ostatnio można wysyłać do nich maile.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

12.02.2008, 23:48 :: 124.32.233.138
tokio
Serdecznie dziękuję za ten miły komentarz. Zapraszam codziennie, gdyż codziennie staram się pisać i pokazywać coś nowego. :)

12.02.2008, 23:22 :: 89.78.111.26
Szczepan
Świetny blog. Ta kultura jest dla mnie tak odległa, że twój blog jest dla mnie szokiem! Jakie to jest piękne, że Bóg ich tam umiejscowił i jesteśmy tacy sami a jednocześnie tacy różni! Świetne!

12.02.2008, 23:20 :: 124.32.233.138
tokio
Za moich czasów w Poznaniu było 11 albo 15 osób na miejsce. Ale rekrutacja polegająca na rozmowach kwalifikacyjnych to było zupełnie coś innego niż ten obecny bezsens z maturami - co ma ocena z nowej matury z polskiego do zdolności studiowania japońskiego? Naprawdę cieszę się, że mnie to jeszcze ominęło. I współczuję wszystkim obecnym kandydatom.

12.02.2008, 16:24 :: 81.210.24.26
Y.
Na UJ podobno jest 14 osób na miejsce na japonistykę. Nie da rady, nawet, jeżeli zdając dwa języki obce na maturze mam trochę fory. I tak czuję w kościach, że wyląduję nie na moim upatrzonym rosyjskim, ale na jakiejś polonistyce =='

12.02.2008, 13:38 :: 124.32.233.138
tokio
Po pierwsze dziękuję za tę celną uwagę, gdyż właśnie o to mi chodzi - budka jak budka! Zero egzotyki! ^_^v A wandale prawdopodobnie nie wyżyją się na niej nigdy. Eh... Między innymi w tej dziedzinie Polska nie ma żadnych szans stać się drugą Japonią.

A po drugie - nie było tak ciężko. Dokładnie było tak: http://creativa.amu.edu.pl/studia/relacje.html#marta

12.02.2008, 13:08 :: 77.253.166.81
conscience
chyba ciężko sie było dostać na japonistykę na mickiewicza?

12.02.2008, 13:06 :: 77.253.166.81
conscience
budka, jak budka, większe wrażenie robi to, że jeszcze nie wyżyli się na niej wandale;)