W ostatnie walentynki poszłam do tego chramu przy drodze Yamate Doori, gdzieś pomiędzy Shinjuku a Ikebukuro. Taki mały chramik na wzgórzu, jakich tu wiele.


Zauważyłam dziewczynę - gadała do czegoś, co zasłaniał mi posąg.


Kiedy się przesunęłam, zobaczyłam jego, ale tym razem to ona była schowana za kamieniem.

Cała ich rozmowa (a właściwie fragment, podczas którego byłam na dziedzińcu) wyglądała tak jak te zdjęcia: on zaczął się do niej zbliżać - ona uciekła mu do chramu, ona wyglądała go ze chodów - och się jej chował za posągami. Ciekawe miejsce na licealne (gimnazjalne?) randki - za tyloma rzeczami można się schować. ;)

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

15.06.2008, 17:58 :: 124.32.233.138
tokio
Aha, a gdzie masz bloga? Bo nie mogę znaleźć.

15.06.2008, 17:56 :: 124.32.233.138
tokio
Zakuro, dziękuję. :) Zaczyna się właśnie gorące i duszne lato, więc teraz to dopiero będzie co kochać. ;p (wiem, wiem, jestem obrzydliwa ;] )

15.06.2008, 13:15 :: 87.205.63.55
Blondi Banana
Jak romantycznie ;D

15.06.2008, 09:46 :: 85.202.48.112
kaila
sweet ^^

15.06.2008, 00:36 :: 77.91.63.181
Zakuro
Cudownie niewinne. Takie, hm.. jak żywcem wyjęte z romansideł. Ah te pierwsze randki i już jaka inwencja ^^. A tak, dodałam Cię do linków u siebie bo kocham czytać Twoje wypociny ^^.

14.06.2008, 17:50 :: 62.233.175.16
kieliszek
Japonia:] kiedyś tam pojadę:)