[pref. Ishikawa, Kanazwa, Higashi Chayamachi]


In tea houses of the Edo period (1603-1868)(like the one in the picture) guest were not really focusing on drinking tea. One of their main entertainment was playing with courtesans, in Japanese called yūjo (lit. "woman fo fun"). While geishas - literally "the people who perform arts" were actually doing exactly what their name suggests. They were playing shamise, dancing, reciting poems but finished their jobs and went home when the guest were moving to bedrooms with the courtesans. There were geishas engaged in kind of love affairs with their one, the most constant client, but a lot of them has always stayed independent. The difference between a geisha and a courtesan is comparable to the difference between modern Japanese hostess and prostitute.

W herbaciarniach goście wynajmowali osobne pokoje (tak ja te trzy na zdjęciu), do których zapraszali kurtyzany i gejsze (bądź urodziwych aktorów kabuki) na ucztę ze śpiewem, tańcem i dużą ilością sake. Takie rozrywki były charakterystyczną częścią kultury mieszczańskiej okresu Edo (1603-1868).

Wbrew stereotypowi, paniami, które zapewniały panom rozrywkę już po przyjęciu nie były gejsze, ale kurtyzany. Geisha to dosłownie "osoba, która wykonuje sztukę", na przykład śpiewa, gra na shamisenie, itp. Najsłynniejszy współczesny aktor kabuki Tamasaburō Bandō też mówi o sobie geisha, czyli "wykonawca, artysta". Nie brzmi to dziwnie, gdyż słowo geisha nie jest rzeczownikiem rodzaju żeńskiego, jako że w japońskiej gramatyce w ogóle nie ma rodzajów. Gejsza zajmowała się więc zabawianiem gości muzyką i tańcem i kończyła swoje obowiązki, kiedy inni udawali się do łóżek z kurtyzanami. Często zdarzało się, że miała jednego szczególnie oddanego klienta, który zostawał jej patronem i sponsorem i wdawał się w swego rodzaju romans. Jednak wiele gejsz przez całą karierę pozostawało niezależnymi.

Kurtyzana nazywa się po japońsku yūjo, czyli "kobieta do zabawy" i termin ten nie jest synonimem "gejszy". Na trzech różnych wykładach japońskich profesorów na temat dzielnic uciech, na które uczęszczałam w zeszłym semestrze, ani razu nikt nie powiedział o kurtyzanie geisha. Można powiedzieć, że różnica między gejszą a kurtyzaną jest analogiczna do rozróżnienia pomiędzy współczesną japońską hostessą a prostytutką.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

30.03.2008, 15:27 :: 124.32.233.138
tokio
To o kurtyzanie to powieść, więc tłumaczyłoby się długo. ;) A zbiór opowiadań o gejach mam zamiar wcisnąć jakiemuś wydawnictwu, więc będziesz mogła przeczytać. ;)

Tutaj link do angielskiego wydania "Koushoku ichidai onna":
http://www.amazon.com/Amorous-Writings-UNESCO-Collection-Contemporary/dp/0811201872

27.03.2008, 23:19 :: 77.112.51.84
Splin
No tak. Najbardziej chwytliwe jest to, co się kojarzy z... :P

...Nie pamiętam już kto mi to powiedział: "Ilu Japończyków chciałoby spędzać czas z gejszami? Prawdobodobnie każdy. A ilu chciałoby, żeby ich córka została gejszą? Prawdopodobnie żaden." ;)

27.03.2008, 22:40 :: 79.185.97.30
daghmarre
dzięki za adres, zaraz przejrzę.

hmmm, a takie pytanie... czy jak przetłumaczysz to opowiadanie... będę mogła przeczytać? /oczka się świecą/ onegaiii!...

Słyszałam o wyznaniach japońskiej kurtyzany, oglądałam film o wyznianiach gejszy, w ogóle ludzie dzielili się tymi swoimi wyznianiami, jak mogli. W sumie się nie dziwię. Chwytliwy temat.

27.03.2008, 03:00 :: 124.32.233.138
tokio
in-love-with-myself: Dziękuję, postaram się, by podobało Ci się tu jak najdłużej. :)

Gejsza i kurtyzana yuujo mogą być mylone z tego powodu, że kultura kurtyzan była w Japonii niezwykle rozwinięta. Tak samo jak gejsze, miały rangi i te z najwyższej półki (tayuu) były diabelnie drogie, ale też wysoko wykształcone w tradycyjnych sztukach, eleganckie, piękne, inteligentne, kapryśne i właściwie od gejsz różniły się tym, że sypiały z klientami. No i może na sztukach znały się nieco mniej.

Istnieją też wyznania japońskiej kurtyzany - "Koushoku ichidai onna" napisane przez Iharę Saikaku. Ten pisarz jest głównym obiektem moich badań i właściwie, kiedy skończę tłumaczenie jego opowiadań o związkach męsko-męskich i napiszę pracę mgr, to mogę się zająć kurtyzanami. Ale to jeszcze przyszłość daleka. ;) W każdym razie możliwe, że istnieją tłumaczenia w innych językach.

Natomiast o możliwościach po japonistyce, a także o wszelkich wątpliwościach, problemach etc. rozmawiamy z kandydatami i zainteresowanymi na forum. Tutaj link do całego działu:
http://www.creativa.fora.pl/studia-rekrutacja,24/

27.03.2008, 00:29 :: 79.185.82.137
daghmarre
ooo, ile to razy moja koleżanka gejszomanka próbowała mi wbić do głowy, jak wielka to różnica... Tymczasem ja do tej pory jestem pod wrażaniem "Wyznań chińskiej kurtyzany" i mimo, że to nie ten kraj, zawód i wszystko, strasznie mi się kojarzy. Rozum jedno, skojarzenia drugie, jak słusznie zauważyła Splin;] Może mam po prostu kosmatego potwora zamiast mózgu.


Co do sprawy, którą poruszyłam poprzednio... Może z innej beczki. Jakie są możliwości po japonistyce? Wiem, że teraz wystarczy na nią matura z ang. i pol. jak na każdą filologię. Pytanie, jak jest podczas i po studiach.

26.03.2008, 12:19 :: 77.112.129.4
Splin
...Kiedyś pytałam znajomych, co wiedzą o gejszach. I niestety, w większości w ich głowach był to obraz kogoś w rodzaju "ekskluzywnej prostytutki". A kiedy mówiłam, że gejsze są artystkami i że podtrzymują japońską kulturę - nadal mieli skojarzenia... :P Cóż, Europejczycy mają swoje peep-how, taniec przy rurze i lap-dance, a Japończycy lubią "rozgrzać się" także przy tańcu z wachlarzami i sake ;)

Od jakiegoś czasu czytam książkę Lizy Dalby "Gejsza" ( Liza Dalby jest antropologiem i jedyną (?) nie-Japonką, która została gejszą - w wieku 25 lat i w dodatku mając ponad 1.80 wysokości :P ) ...Przyznam się, jeszcze nie przebrnęłam przez wszystkie 463 strony, nadal wybieram sobie rodziały, które mnie akurat najbardziej interesują, ale świat gejsz jest w niej pokazany niesamowicie realnie (nawet jeśli to świat głównie z lat siedemdziesiątych ...i dwadzieścia cztery lata później).

26.03.2008, 01:23 :: 212.76.37.140
in-love-with-myself
Od dzisiaj jestem wierna fanka Twojego bloga. Podroz do Japonii to moje wielkie marzenie, ciesze sie,ze z Twojego bloga bede sie mogla dowiedziec o normalnym zyciu tam.
Pozdrawiam bardzo serdecznie!