[Tokio, Shinjuku]


Sumo is said to be the national sport of Japan and indeed it is in the meaning that it was invented by Japanese. But the sport which draws the most attention here is professional baseball (puro-yakyū) - the leagues supervised by The NPB - Nippon (means "Japan) Professional Baseball. Today almost all of the most popular pro-baseball teams play the matches: at 2 pm Yokohama Bay Stars vs Hanshin Tigers, Hiroshima Toyo Carp vs Chunichi Dragons, Tohoku Rakuten Golden Eagles vs Orix Buffaloes, Chiba Lotte Marines vs Hokkaido Nippon-ham Fighters, Fukuoka SoftBank Hawks vs Saitama Seibu Lions, and at 6 pm two Tokyo teams: Yomiuri Giants vs Tokyo Yakult Swallows.
The person in the picture is an amateur but he has the team uniform and is really serious about his training. I think it's charachteristic for Japan that groups, eg. workers of one company, students of one university or any other organization form teams and practice sports, take part in tournaments just for fun, knowning that they won't be any national champions.


Mówi się, że japońskim sportem narodowym jest sumo (jap. sumō) i rzeczywiście jest to sport narodowy o tyle, że został przez Japończyków wymyślony. Natomiast dyscypliną, która zajmuje najwięcej miejsca w wiadomościach sportowych (Yomiuir Online ENG, Mainichi Online ENG) i której mecze transmitowane są tak często jak w Polsce piłka nożna to basball profesjonalny. Dodałam słowo "profesjonalny", ponieważ tak właśnie się tutaj na to mówi - baseball po prostu to yakyū (dosł. "piłka polowa/w polu") i to uprawia ten amator ze zdjęcia, natomiast baseball pierwszoligowy (ligi należące do NPB - Nippon Professional Baseball, m.in. Pacific League i Central League) zwie się puro-yakyū od angielskiego "pro" czyli "professional".

Jako przykład kilku głównych drużyn podam dzisiejszą tabelę rozgrywek. Właśnie niedawno, o 14.00 rozpoczęło się sześć meczów: Yokohama Bay Stars vs Hanshin Tigers, Hiroshima Toyo Carp vs Chunichi Dragons, Tohoku Rakuten Golden Eagles vs Orix Buffaloes, Chiba Lotte Marines vs Hokkaido Nippon-ham Fighters, Fukuoka SoftBank Hawks vs Saitama Seibu Lions, natomiast o 18 zmierzą się dwie tokijskie drużyny: Yomiuri Giants vs Tokyo Yakult Swallows. Wszystkie drużyny, poza jedną, wymienione są w japońskiej Wikipedii jako najważniejsze. Dzisiaj sobota, to może dlatego.

Zresztą ja tam nie wiem, jedyne, co mnie interesuje w japońskim pro-baseballu to Darvish (wyniki google grafika dla zapytania: "darubisshu"), zwany pieszczotliwie przez rzesze swych fanek Daru-chan. ;p

Swoją drogą, amatorów różnych sportów jest w Japonii zauważalnie więcej niż w Polsce. Większość korporacji posiada własne drużyny składające się z pracowników firmy - mój znajomy jest na przykład rugbistą w drużynie Suntory (producent napojów), a któraś firmowa drużyna karate lub judo ma nawet spore sukcesy w turniejach. Poza tym mnóstwo jest drużyn szkolnych, uniwersyteckich, należących do różnych organizacji - ogólnie ludzie mają tutaj tendencję do spotykania się w grupie i robienia czegoś na poważnie. Sama trenuję piłkę nożną z dziewczynami z uniwersytetów Ochanomizu i Tokijskiego (jest nas za mało, żeby trenować osobno) - mają drużynę z nazwą, koszulkami i nawet blogiem informacyjnym i treningowym, biorą udział w zawodach (ostatnio zdobyły 4. miejsce na 6). Piszę "mają", ponieważ raczej się z drużyną nie identyfikuję - gram już cztery miesiące, pogram jeszcze dwa i nie będzie mnie w Tokio, więc dla mnie to bardziej rekreacja, ale dziewczyny całkiem poważnie ćwiczą (no, ćwiczymy) techniki, strategie, itp. Co prawda większość akcji kończy sie tym, że któraś nie umiała odebrać podania (takiego zwykłego, płaskiego) i piłka wypada na aut. I to jest właśnie kwintesencja tych sportów amatorskich - jesteśmy beznadziejni, nigdy nie będziemy "puro", ale dajemy z siebie wszystko, trenujemy poważnie i dobrze się przy tym bawimy.

Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.

***


Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie.

Name:

Komentarze:

26.12.2012, 13:26 :: 78.38.150.3
wjhSNmOCB
A ja jestem cwakeia, jak opisane byłoby to wszystko kobiecą ręką ;) wszak spostrzeżenia zapewne podobne, ciekawe jednak, jak bardzo rf3żne.Ściskam Was mocno i kibicuję rf3wnież. Czekam na babską relację, moja Daleka-Bliska :)m.

23.04.2008, 14:37 :: 89.25.149.127
hereinmyhead
baaardzo fajne zdjecie

16.04.2008, 16:42 :: 124.32.233.138
tokio
O, rzeczywiście! Już znalazłam ten magazyn na amazonie. Zamówić od razu dwa? ;)

15.04.2008, 10:58 :: 150.254.69.154
jagna
tam jest link do artykulu DARU CHAN, KIMI HA MATA NUGIMASHITA YO ;D

14.04.2008, 05:37 :: 124.32.233.138
tokio
Nazgee, jeszcze jedno słowo i nie wyjadę po Ciebie na lotnisko! ;)

13.04.2008, 22:31 :: 83.30.213.170
nazgee
te blond włoski i niebieskie oczka to chyba nie do mnie było, nie? poza tym jakoś trudno mi sobie wyobrazić siebie "rozmawiającego" z japonką. no... chyba że w uniwersalnym języku miłości ;]

13.04.2008, 05:01 :: 124.32.233.138
tokio
Y., no wiesz co? Jeszcze matury nie było, a Ty już kombinujesz, jak tu się na studiach migać. ;) Zawsze możesz iść na gimnastykę korekcyjną. Moje koleżanki były i sobie chwaliły - w ogóle się nie pocisz, dobrze się rozciągasz - jak joga. ;)

Flav, dziękuję. Oczywiście, proszę, to byłby dla mnie zaszczyt. :)

A ty Nazgee, kochanie, zapamiętaj sobie dobrze, że Twoje miejsce jest w moich ramionach! Niestety, z tym wzrostem mieścisz się w, tak na oko, 2/3 młodzieży, a punktów dodają Ci Twoje blond włoski i niebieskie oczka, grrr. Jak w sierpniu zobaczę, że gadasz z jakąś Japonką... ;)

13.04.2008, 00:09 :: 83.30.155.70
nazgee
ehhh... a ja patrząc na japończyków zastanawiam się, czemu oni ostatnio piją tyle mleka, że jako niski europejczyk wcale nie byłbym "big in japan". w polsce mam kompleksy, w japonii już pewnie też bym miał- gdzie jest miejsce dla chudzielców o wzroście 173cm?

12.04.2008, 12:45 :: 82.210.190.51
flav
FANTASTYCZNY POMYSL na fotolog :D
rewelacja :) czy moge dodac do linkow?

oraz dziekuje za komplement :)

12.04.2008, 11:04 :: 81.210.24.26
Y.
Noo, fajny ten Darvish. Chociaż patrząc na zdjęcia fajnych Japończyków, zawsze się zastanawiam, ile niżsi są ode mnie :P
Baseballu próbowali mnie nauczyć w podstawówce - nigdy nie trafiłam pałką w lecącą we mnie piłkę. Ale ja to w ogóle nie jestem typem sportowym, tym bardziej, kiedy chodzi o gry zespołowe. Muszę się dopytać, jak to wygląda z tymi zajęciami sportowymi na studiach i od jakiego lekarza muszę przynieść zaświadczenie, żeby się od nich wymigać ^^.